poniedziałek, 27 lipca 2015

Przedszkole - uroki socjalizmu.

Syn idzie w tym roku do przedszkola. Oczywiście w socjalizmie przysługuje bezpłatne.
Mieszkam na dużym osiedlu w dużym mieście więc udało się zakwalifikować do przedszkola odległego tylko o 9 km od miejsca zamieszkania. Do innych był gorszy dojazd.
Jako że nie mam w tych rejonach codziennie interesu, trzeba liczyć na dojazdy (bez większych korków - o co raczej trudno) co najmniej 1,5 - 2 godziny.

Licząc po kosztach płacy minimalnej  strata czasu wychodzi 400zł + paliwo 200zł. Tyle szacunkowo, dodatkowo kosztuje "bezpłatne" przedszkole do którego chodzić może mój syn.

Oczywiście takie problemy nie dotyczą różnych warstwy społecznej związanej z partiami czy urzędami. Oni sobie załatwią jak najbliżej i jak najwygodniej, po znajomości. Bo tak to, jak Polska długa i szeroka, działa.

Jeszcze jakby ten system działał tak jak narodowy socjalizm w Szwajcarii ( tam tego tak nie nazywają ale to praktycznie właśnie ten system) czyli w miarę rozsądnie i przemyślanie, można by to jakość znieść, choć to nie jest mój wymarzony ustrój. Można by też po prostu rozdać bony na przedszkola, które zakładałby sobie każdy kto chce. Założę się że do takiego przedszkola miałbym nie więcej niż 200 metrów.

 Ale to co tutaj zrobili (i dotyczy do praktycznie wszystkiego choć większości absurdów już nie zauważamy) kwalifikuje się tylko do powywożenia tych specjalistów w siną dal. Najlepiej do Korei Północnej. Na ich koszt...


niedziela, 26 lipca 2015

Panświnizm

Tak z reporterskiego obowiązku.
Wygląda na to że PO w związku z niekorzystnymi sondażami prowadzi kampanię pod hasłem panświnizmu, czyli postawy którą J.Urban promował dla obrony komuchów. Polega to na tym aby wmówić ludowi że my władza jesteśmy umoczeni w syf, kradniemy, przekręcamy, ale oni (opozycja) też. To akurat święta racja bo PiS na poziomie lokalnym to te samy typki co PO, kombinujące jak tu opanować urzędy i przekierować strumień publicznych pieniędzy do zaprzyjaźnionych biznesów.
Dlatego miło by było gdyby te wszystkie mordy odwiecznie przy korycie byłyby w końcu odstawione od dopływu pieniędzy podatnika i musiałyby zająć się czymkolwiek co byłoby na tyle wartościowe dla ludzi aby ci chcieli to kupić na wolnym rynku.
Marzenie ściętej głowy...

W związku z aktywnością POwskich trolli, którzy publikują zdjęcia różnych budynków i innych cudów wybudowanych na kredyt, który spłacać będą następne pokolenia, załączam obrazek obiektów które powstają pod egidą władz podobnych mentalnie do lokalnych kacyków.



PS. Na razie hejtuję komuchów z PO. Towarzyszy z PiS będę hejtował dopiero w 2016 :-)

PS2. Jakieś dziwne rzeczy się dzieją, obywatele wspólnie z urzędnikami przeciwko rządowi, a lewica przeciwko Niemcom: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,9874 ( no ale Agnosiewicz to akurat rozgarnięty jest)

środa, 15 lipca 2015

Dopalacze

Coś tam uchem wyłapałem, że ostatnio znowu jest jakaś napinanie się partyjniaków, medialniaków i innych pianobijców w sprawie dopalaczy.

No to link:
http://www.rdmag.com/news/2015/07/intellectual-pursuits-may-buffer-brain-against-addiction

Generalnie chodzi z grubsza o to, że jak ludzie mają stymulację intelektualną to nie ćpają. I tyle.

W czasach mojej młodości nie było dopalaczy.Kto chciał, masakrował się rozpuszczalnikiem czy innym klejem. Dla chcącego zawsze się coś znajdzie. Nawet jak ludziki z Wiejskiej przegłosują 1000 ustaw w trybie pilnym.

Update 17.07: Jeśli w ramach szajby przedwyborczej wezmą się także za gry wideo z zawartością przemocy to naukowcy uprzejmie informują że jeżeli w coś gramy (niezależnie czy to gry z przemocą czy nie), robimy postępy (wygrywamy) zmniejsza to nasz poziom frustracji. Wzrasta poczucie posiadania kompetencji. To z kolei zwiększa nasze zadowolenie i pozwala lepiej zarządzać emocjami.*

Natomiast jeśli przegrywamy (w jakąkolwiek grę wideo ) może to prowadzić do zachowań agresywnych.

http://www.rdmag.com/articles/2015/07/violent-or-not-video-games-may-cause-aggression

* aczkolwiek u niektórych zwiększenie zadowolenia po grze z zawartością przemocy prowadzi do działań agresywnych

Update 18.07: No nie mogę. Przypadkiem zauważyłem jak żona rozpowszechnia na portalu społecznościowym jakieś antydopalaczowe treści z MSW. Prawdopodobnie robi to duża część wydawałoby się rozsądnych ludzi. A fakty są takie że macherzy z Wiejskiej w imię doraźnych interesów czyli możliwości zyskania paru punktów procentowych, usadzenia swoich ludzi na szczeblu centralnym czy na prowincjach, poświęcają życie i zdrowie niezbyt ogarniętych ludzi. Zastąpili, dzięki dziwnym praktykom legislacyjnym, substancje z którymi od dziesięcioleci lub stuleci jako społeczeństwa potrafimy sobie jakoś radzić jakimiś wynalazkami. Mają dzięki temu punkty medialne i miejsca pracy dla swoich akolitów. Ale przy okazji niszczycie nasze dzieci Panowie i Panie z PO, PiS, SLD, PSL, RP, itp. Zostawcie to rodzinom i lokalnym społecznościom. Jak chcecie kręcić lody róbcie to na rynku finansowym. Przynajmniej będzie  mniej  ofiar.

niedziela, 12 lipca 2015

Układy po Indyjsku.

Coraz szerzej nagłaśniany skandal z kupowaniem miejsc na uczelniach czy w urzędach*, jak dotąd przyniósł 35 nie całkiem wyjaśnionych zgonów wśród osób zamieszanych w proceder. Od 2012 roku aresztowano w tej sprawie 2000 ludzi.

U nas takie rzeczy się umiejętnie zamiata pod dywan, a jak już się nie całkiem da to zrobić to likwidują jednego czy może kilku ludzi.

W tym przypadku przedsięwzięcie  już tak się rozwinęło że ani nie da się zatrzymać rozgłosu w mediach, ani jak widać desperackich prób organizatorów układu aby za wszelką cenę uniknąć jakiejkolwiek odpowiedzialności.

http://www.aljazeera.com/news/2015/07/india-vyopam-college-scam-150712054246207.html

* Dokładnie rzecz biorąc chodziło o manipulacje związane z komisjami kompetencyjnymi/egzaminacyjnymi. Zarówno sprzedaż prawidłowych odpowiedzi kandydatom, jak i podstawianie specjalistów od zdawania jako kandydatów, dopisywanie prawidłowych odpowiedzi przez członków komisji, itp.

https://en.wikipedia.org/wiki/Vyapam_scam

Update 13.07: Post nie miał związku z taśmami Kwaśniewski-Kalisz, które dopiero dziś zauważyłem na forum gazety lokalnej i odsłuchałem.  Ale wyszło że przypadkiem jest na czasie :-) Głównym wątkiem taśm jest ostrzeganie Kalisza przez Kwaśniewskiego żeby się pilnował bo za dużo się dowiedział.

piątek, 3 lipca 2015

Kwiat Schrödingera. Gdzie zaszła dzisiejsza fizyka.

Kwiatka sponsoruje Francja. Wykonanie - http://luth.obspm.fr/?lang=en (szczegóły: http://www.luth.obspm.fr/~luthier/nottale/arEJTP.pdf)

Otóż dzisiejsza fizyka zaszła do Lagado - "Podróże Guliwera" - Podróż do krain Laputa, Balnibarbi, Glubbdubdrib, Luggnagg i do Japonii - Rozdział V. Polecam.

I tak właśnie czytając autobiografię Marka Twaina, twórcy przygód Tomasza Sawyera, wspominając Swifta i Króla Maciusia, Korczaka, zastanawiam się czy najmądrzejszych książek nie czytało się w dzieciństwie?

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Sozialismus über alles?

Właśnie przyszło info z Paryża że francuscy szefowie UBERa trafili do aresztu. W Niemczech UBER jest zakazany a w Szwajcarii konkurencja protestuje na ulicach.

To najlepszy wskaźnik tego jak wolny rynek funkcjonuje w Europie. Otóż nie funkcjonuje w ogóle. To czym zajmuje się UBER czyli podwożenie ludzi z miejsca w miejsce* jest jedną z działalności do której potrzebna jest niewielka ilość kwalifikacji - miliony ludzi w każdym kraju mają prawo jazdy, samochód i nawigację. Tymczasem rządom jakoś w ogóle nie pasuje żeby zostawić choćby tak prostą działalność wolnej konkurencji. I z całą mocą ujawniają swoje socjalistyczne zapędy tworząc antyrynkowe regulacje.

Wczoraj widziałem przy plaży młodych ludzi reklamujących UBERa w Polsce. Więc chyba to jeszcze legalne. Ile poczekamy na zajęcie się tym przez regulatorów z Wiejskiej? Stawiam że niedługo.

*  Ściślej to zajmuje się dostarczaniem aplikacji do łączenia kierowców z klientami.


piątek, 26 czerwca 2015

Nudny wpis o fizyce (sorry, znowu Niemcy)


Na szczęście udało mi się odciąć od obserwowania w mediach tzw „polityki” w naszym grajdole. Poprosiłem żonę żeby dała znać jakby przypadkiem były wcześniejsze wybory. Wchodzę też od czasu do czasu na stronę Batorego w oczekiwaniu analizy liczenia głosów w wyborach samorządowych w 2014 ( http://www.batory.org.pl/aktualnosci/wybory_samorzadowe_pod_lupa_ekspertow ).
Gdzieś na szwajcarskiej stronie mignął mi obrazek jakby wycofanej i odcinającej się Kopacz wśród innych mężów stanu z grupy Wyszehradzkiej, kwestionujących przymusowe kwoty emigracyjne.

W związku z tym tu i ówdzie pojawia się trochę czasu na rzeczy poważne. Czyli na od lat frapującą mnie sprawę – jak działa magnes. I przy okazji jak działają inne siły przyciągania. Im coraz bardziej się w to wgłębiam tym bardziej mam wrażenie, że nikt tego nie wie.

Delikatnie dał mi to do zrozumienia fizyk z Fermilabu ( znane, owszem znane: https://pl.wikipedia.org/wiki/Fermilab) Kurt Riesselmann który w odpowiedzi na pytanie internauty stwierdził że cząsteczka przyciąga inną na zasadzie bumerangu: http://www.fnal.gov/pub/science/inquiring/questions/charged_particle.html czyli pokrótce mówiąc wali tą drugą od tyłu oddziaływaniem i wtedy nadaje jej ruch do siebie...

Rozsądniejsi fizycy, dbający o swoją karierę tłumaczą to w wiele bardziej pokrętny sposób, zabijając laika wzorami, zwodząc go w labirynt bozonów czy cofając oddziaływania w czasie na diagramach Feynmana.

W poszukiwaniu punktu zaczepienia utknąłem na tym jakim sposobem Planckowi wyszło że niezgodność obliczeń fizyki klasycznej z rezultatami badań nad promieniowaniem ciała doskonale czarnego dowodzi tego że energia emitowana jest w kwantach. Już ponad 100 lat świat nauki potwierdza że tak jest ale nie mogę zrozumieć jak na to wpadł. Nawet wykłady kolesi z MIT , dostępne na youtube, mi w tym nie pomogły. Więc cały czas szukam.


Otóż Planck, co często jest cytowane w źródłach, wpadł na pomysł kwantów „w akcie desperacji”.
Desperacja wynikała stąd że niedawno utworzone Cesarstwo Niemieckie żądało na siłę wyników aby prześcignąć Brytyjczyków i Amerykanów. I udało się :-)

No cóż, aby dać odpór takim konspiracyjnym teoriom nadal będę poszukiwał odpowiedzi jak mu te kwanty wyszły z rozumowania. A potem postaram dowiedzieć się jak działa ten cholerny magnes czy inna grawitacja. Już nawet mam plan. Postawię piwo studentom pod uniwersytetem. Może któryś coś wie.

Update: Studenci już nie potrzebni.  Moja niemoc zrozumienia okazała się uzasadniona :-). Okazuje się że rzeczywiste uzasadnienie Plancka skąd on te kwanty wyciągnął jest " skomplikowane i trudne do streszczenia laikowi", a ogólnie rozpowszechniane wersje są nie do końca prawdziwie:

Many popular histories of physics, as well as a number of physics textbooks, present an incorrect version of the history of the ultraviolet catastrophe. In this version, the "catastrophe" was first noticed by Planck, who developed his formula in response. In fact Planck never concerned himself with this aspect of the problem, because he did not believe that the equipartition theorem was fundamental – his motivation for introducing "quanta" was entirely different. That Planck's proposal happened to provide a solution for it was realized only later, as stated above.[4] Though the true sequence of events has been known to historians for many decades, the historically incorrect version persists, in part because Planck's actual motivations for the proposal of the quantum are complicated and difficult to summarize for a lay audience.[5] (https://en.wikipedia.org/wiki/Ultraviolet_catastrophe#cite_note-5)

A historia z początkiem kwantów czyli jak to Planckowi przyszło do głowy i do czego mu było potrzebne, wyglądała jakoś tak:
http://www.math.lsa.umich.edu/~krasny/math156_article_planck.pdf
W skrócie. Planck zaczął być w końcu dopuszczać do siebie możliwość że materia składa się z atomów. A przynajmniej stwierdził że taki koncept, jakkolwiek bzdurny, może być przydatny do obliczeń. Pracował nad entropią i założył że drgająca materia składa się z oscylatorów (ot taki pomysł teoretyczny, bez związku z rzeczywistością, tylko do obliczeń - coś małego oscyluje i dzięki temu materia promieniuje, np. świeci) i podzielił energię całego ciała na całkowitą liczbę oscylatorów. Wyszło mu z tego równanie rozkładu promieniowania zgadzające się z wynikami pomiarów. I tadam, fizyka się skwantowała :-) (ale o tym świat fizyki i sam Planck zaczęli dowiadywać się parę lat później...)


Postmotto:
"Uczony, który nie potrafi wyjaśnić ośmioletniemu dziecku, nad czym obecnie pracuje jest szarlatanem"
(any scientist who couldn't explain to an eight-year-old what he was doing was a charlatan )

- Cat's Cradle - Kurt Vonnegut

Postmotto 2:









czwartek, 18 czerwca 2015

Film o obecnej Czeczenii. Polecam.

Aljazeera, po angielsku:
http://www.aljazeera.com/programmes/witness/2015/06/chechnya-war-trace-150617141406868.html


A przy okazji informacja z blogów Aljazeera: TPP ( Trans-Pacific Partnership , Partnerstwo Transpacyficzne ) też negocjowane jest w tajemnicy jak TTIP, co przy dużej ilości sprzeciwów może obrócić się przeciwko temu projektowi:
http://www.aljazeera.com/blogs/americas/2015/06/secret-trade-deal-causing-trouble-150618064013771.html

Tu wyciekła część TPP o medycynie: https://wikileaks.org/tpp/healthcare/press.html

środa, 17 czerwca 2015

Nowy trend w reklamie czyli głos z Ulicy Prawdy

Od jakiegoś czasu na portalach internetowych coraz więcej jest treści udających artykuły danego portalu ale będące reklamą. Lub, jak się okazuje, propagandą. Przyzwyczaiłem się do tego na portalach popularnych i odruch nieklikania w nie mam wyrobiony.
W pewnych miejscach jednak się tego nie spodziewam. Dziś na stronie foreignpolicy.com zobaczyłem artykuł o tym że USA i Rosja, mogą być politycznie bliżej siebie niż się o tym sądzi.
Ciekawy o co chodzi klikam. Czytam to z coraz bardziej rozszerzonymi oczami bo i styl dziennikarstwa jakiś podrzędny (nietypowy dla FP) i treści mocno mi się kłócą z własną wiedzą. Po pewnym czasie rozglądam się gdzie jestem, a to jakiś portal Russia Direct ( russia-direct.org ).
Z Moskwy sobie nadają. Z ulicy Prawdy :-)

24 bld.4 Pravdy street,
125993 Moscow, Russia
Rossiyskaya gazeta office

Cofam się na stronę FP i patrzę a tu wszedłem w artykuł sponsorowany.

Jak to w tych czasach trzeba uważać...



PS. FP nadaje z Waszyngtonu więc tu spodziewamy się raczej amerykańskiej propagandy.

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Zmiany, zmiany, czuję zmiany.

Słowo zmiana stało się ostatnio popularne wśród polityków i mediów. Tyle że nie za bardzo ktokolwiek kwapi się do określenia co to miały by być za zmiany. Z tego co odczytuje z przekazów chodzi o zmiany, które nic nie zmieniają. Więc dorzucam swoje 3 grosze podpowiadając dla kogo warto zrobić zmiany i jakiego rodzaju.


Suplement:

"Wolność daje prawo do kwestionowania i zmiany ustalonego sposobu postępowania. Jest stałą rewolucją rynku. Jest pojęciem, które pozwala nam poznać nasze niedociągnięcia i szukać rozwiązań. Daje prawo do wysuwania idei wykpiwanej przez ekspertów i obserwowania jak budzi ogień entuzjazmu. Daje prawo do marzeń - do próby ich realizacji, do pójścia za głosem swojego sumienia, nawet wtedy gdy jesteś jedynym w morzu wątpiących. Wolność to uznanie że nikt, żaden rząd czy autorytet nie ma monopolu na prawdę..."

Ronald Reagan

1988 - Moskwa






czwartek, 11 czerwca 2015

Elektorat HWDP

Kampania Stonogi nabiera tempa. Prowadzona jest zadziwiająco profesjonalnie. 
Na tyle, że podejrzewam wynajęcie jakichś specjalistów, bo wyłącznie Tymochowiczem, pomimo oczywistych tropów, mi to raczej nie pachnie.

Ciekawe jest miejscowe wsparcie. W kraju w którym policja spuszcza łomot posłowi, wytacza mu się sprawę, utajnia nagrania z monitoringu i ukatrupia się go publicznie świadkiem TVNu, jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że to co robi Stonoga nie jest tylko teatrem zorganizowanym razem ze służbami aby uwieść elektorat spod znaku HWDP. Nawet nieźle idzie.

Tylko co dalej? Żeby wywalczyć parę procent do sejmu i mieć jakiś realny dostęp do koryta, trzeba wyjść do innych wyborców z jakimś miększym przekazem niż do HWDPowców. Tymczasem Stonoga przy niesamowitym rozgłosie związanym z publikacją akt nie zmienia taktyki i wali z grubej rury. W dodatku skłonność elektoratu HWDP do chodzenia na wybory jest raczej niewielka i choć odpowiednich badań nie znam, raczej ciężko to będzie zmienić.
Natomiast ta grupa doskonale nadawałaby się do tworzenia bojówek, co biorąc pod uwagę sytuację w Europie, w najbliższych latach i brak realnych zmian w RP, może mieć nieocenioną wartość.

PS. Update. 12.06 - Niezłe ma te akcje. Fejsbuk zniknął jego profile z internetów to ten poszedł ochrzanić fejsbuka w realu :-)

----------

I w bonusie link nie na temat ale ciekawy:
Ile kosztuje „wał sądowy” pod nosem CBA?
http://karioka.salon24.pl/653233,ile-kosztuje-wal-sadowy-pod-nosem-cba

A tymczasem CBA zamyka jakąś płotkę, tak aby system mógł działać po staremu:
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Korupcja-w-Ministerstwie-Sprawiedliwosci-CBA-zatrzymalo-52-letnia-pracownice-resortu-3358557.html

wtorek, 9 czerwca 2015

Niemcy blokują transfery bankowe do Polski?

Właśnie dostałem informacje, że 11 niemieckich banków blokuje transfery pieniędzy do Polski. Dotyczy to jedynie przelewów z kont firmowych. Podobno za jakiś czas sytuacja ma wrócić do normy.
Informacja na razie jest niepotwierdzona.

Być może ma to związek ze szkodliwym oprogramowaniem Tinba, zwanym "małym bankierem" atakującym ostatnio klientów banków w Europie: http://www.v3.co.uk/v3-uk/news/2412256/little-tinba-malware-spells-big-trouble-for-european-banks

Według badań przeprowadzonych przez IBM, holenderskie banki stanowiły 10 procent zakażeń, zauważył  . Banki w Polsce były wyraźnie głównym celem  - 45 procent zakażeń.

http://securityintelligence.com/tinba-worlds-smallest-malware-has-big-bag-of-nasty-tricks/#.VXdqjvmEc2B

Stonoga i Timba, trochę za dużo jak na jeden dzień. A tymczasem jesień 2015 w Polsce :-) :









poniedziałek, 8 czerwca 2015

Aktualne

Trzeba życie godnie przeżyć życie, bo jest tylko jedno.

Zachować godność  by móc powiększać dobro i zwyciężać zło, to pozostać wewnętrznie wolnym nawet w warunkach zewnętrznego zniewolenia,  pozostać sobą w każdej sytuacji życiowej. Jako synowie Boga nie możemy być niewolnikami.

Prawdziwa wolność jest pierwszą cechą człowieczeństwa [...] stąd obowiązek upominanie się o nią tam gdzie jest niesłusznie ograniczana.

Jeżeli obywatel rezygnuje z cnoty męstwa staje się niewolnikiem i wyżądza największą krzywdę,
sobie,
swej ludzkiej osobowości,
rodzinie,
grupie zawodowej,
państwu,
i kościołowi...



niedziela, 7 czerwca 2015

Z kronikarskiego obowiązku - negocjacje TTIP nadal nie są oddtajnione

Można dołączyć do protestu :  https://obywateledecyduja.pl/stop-ttip/?PHPSESSID=258025332fb5865d6f4eb5054632bb01 ( to komuchy, prawdopodobnie jakieś sitwy przyssane do publicznych pieniędzy czy innych "grantów", a ja z nimi nie mam nic wspólnego i jestem przeciwny z innych powodów, ale ważne żeby sprzeciw był skuteczny)

piątek, 5 czerwca 2015

Wklejka z linkiem - ale tu jest opisany klucz

 do przyszłego, ewentualnego sukcesu Polski. Świetnie że ktoś to poruszył.

http://nomoremaps.com/3517/dlaczego-polak-klepie-biede-a-chinczyk-kupuje-drugie-porsche/

W przyszłym tygodniu, mam nadzieję, trochę to rozwinę :-)

Acha. W artykule jest o pomocy państwa dla firm. W Polsce i tak wyszłoby z tego coś jak Polskie Inwestycje Rozwojowe zwane ch..., d.. i kamieni kupa. Służy to do obsadzania partyjniaków, "naukowców" i "biznesmenów" z firm które nigdy nie miały doczynienia z wolną konkurencją na intratnych stołkach. Jeżeli słyszymy o pomocy firmom to prawie zawsze jest to transfer środków publicznych do otoczenia aktualnej władzy. Czyli krótko mówiąc złodziejstwo. Chleba dla Polaków z tego nie będzie.

Acha 2,  a propos lokalnej sceny politycznej. Z Petru (Nowoczesna PL) wszystko było w miarę jasne, partia finansistów i korporacji ( jak np. opisane tu: http://niezalezna.pl/67748-petru-u-wojewodzkiego ) Z Kukizem nie było jasne do końca ale się to i owo przebijało. Ale teraz bloger podsumował otaczającą go ekipę sponsorów i wszystko też jest jasne: http://kontrowersje.net/zacznijcie_si_mia_z_antysystemowego_kukiza_bo_za_chwil_b_dziecie_p_aka


Pawle Kukizie!?


poniedziałek, 25 maja 2015

Gdzie nie skrobniesz, Niemiec.


Blog powoli zamienia się w jakiś obsesyjnie antyniemiecki portal. No i co ja poradzę że cały czas się do tej Polski ładują? Jak wyrzucisz drzwiami, włażą oknem ;-)

No więc tak powyborczo skomentuje linkiem do informacji że oprócz wstrząśniętych pełowców mamy też wstrząśniętych Niemców: http://niezalezna.pl/67416-panika-w-niemieckich-mediach-po-wygranej-andrzeja-dudy-i-od-razu-bezpardonowy-atak
Nie musi to z automatu oznaczać że wkrótce Sejm przestanie uchwalać antypolskie prawa, itp. Ale jakaś jutrzenka jest. Choć z drugiej strony, jak podkreślił Jerzy Targalski, trzeba teraz uważać żeby Dudy nie potrącił jakiś TIR na wschodnich numerach. I na parę innych spraw. Poza tym PiS zdaje się nie ma innych pomysłów poza zastąpieniem złych pełowców, dobrymi pisowcami. No ale zanim będzie miał realny wpływ na rzeczywistość i zacznie może coś robić minie rok 2015.

Znalazłem w internetach wpis że " Prezes Almy załamany jest wygraną Andrzeja Dudy " http://www.dlahandlu.pl/handel-wielkopowierzchniowy/wiadomosci/prezes-almy-zalamany-wygrana-andrzeja-dudy,43150.html

Wydał z siebie coś takiego: - "Mam trzy miesiące, żeby przygotować dla siebie rezydencję w Monako. W Polsce zadziała kula śniegowa – na jesieni wygra PiS, a ja nie chcę żyć w IV RP" i "Przedsiębiorca, nie może stresować się tym, że o 6 rano zapukają do niego służby, a niestety to całkiem prawdopodobne".

No to tak z ciekawości zerknąłem skąd wziął pierwszy milion. No i prosta sprawa. Wszedł sobie do siedziby firmy słynnej z powiązań z nazistami - Hugo Boss, i stamtąd wyszedł jako przedstawiciel  firmy na Polskę: " Miałem na sobie ich garnitur, a że mówiłem płynnie po niemiecku, zostałem dopuszczony przed oblicze dyrektora handlowego. Widać zrobiłem na nim dobre wrażenie, skoro uczynił mnie generalnym przedstawicielem Hugo Bossa na Polskę " http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/219918,1,zarobili-miliony-na-wspolpracy-z-gigantami.read

Potem stał się udziałowcem Krakchemii, za komuny i potem handlującej granulatami, chemią, folią.
A teraz zajmuje się delikatesami.

Mówcie co chcecie ale za cholerę nie wyobrażam sobie dobrego Niemca oddającemu komuś potencjalnie milionowy biznes, oparty na globalnej marce, od tak, ani teraz ani 20 lat temu. Teraz Niemcy (producenci artykułów "markowych" ) odmawiają sprzedaży Polakom produktów, które sprzedają swoim odbiorcom hurtowym. (w związku z tym trzeba trochę pokombinować żeby kupić w hurcie od jakiegoś pośrednika, a popyt jest, na co dowodem są popularne ostatnio sklepy z artykułami z Niemiec)

A co do Niemców. Jak już wyjaśniłem w jednym z poprzednich wpisów, to że piszę o sąsiedzie jako o zagrożeniu nie jest oczywiście ani postulatem żeby coś im zrobić, ani szukaniem winnego. Nie. Niemcy dobrze dbają o swoje interesy i tyle. I problemem jest o to, że my nie dbamy o nasze.

Może w końcu zaczniemy.

PS. Na szczęście w tej kampanii nie dało się powtórzyć podobnego zagrania jak Blitzkrieg PSLu w samorządowych 2014: http://transatlantycki.blogspot.com/2014/11/offtopic-atomowy-atak-zielonych.html . Choć niektórzy po wsiach dalej jeszcze myślą że PiS to wojna:




PS2. Widzę że Niezależna skrobnęła jeszcze bardziej więc od nich dodatkowe info o Mazgaju:

„Krytycy surowej oceny realiów biznesowych III RP próbują pomijać fakt, że przepustki do biznesu były rozdane już na samym starcie transformacji. Esencjonalnie wyraził to z porażającą szczerością jeden z takich graczy – Jerzy Mazgaj, dziś właściciel sieci delikatesów Alma, biznesmen z setki najbogatszych Polaków. Sam już w 1989 r. postawił przy krakowskim rynku pierwszy butik z ekskluzywnymi towarami. - Ja po prostu miałem dużowolnej gotówki i mogłem ją natychmiast zainwestować - tak z obezwładniającą szczerością wyjaśnił okoliczności powstania fortuny. Gdy wprowadzono stan wojenny on był rezydentem Orbisu w Indiach. Podróżował po krajach Azji i dorabiał handlem. Nie wspomina ani słowem o aktywności w Towarzystwie Przyjaźni Polsko-Radzieckiej i ZSMP. W 1988 r. wstąpił jeszcze do ORMO.

(http://niezalezna.pl/67427-zostancie-w-kraju-warto-po-wygranej-dudy-niektorzy-sa-juz-na-walizkach-i-szykuja-rezydencje)


piątek, 22 maja 2015

Wikileaks - mateiały za śledztwa Bundestagu dotyczącego szpiegostwa BND i NSA

BND szpiegowała nielegalnie, na zlecenie amerykanów w Europie.
BND dostawała listy celów. Szpiegowali Niemców, Francuzów, przemysł.

https://wikileaks.org/bnd-nsa/press/



Czipsy, Allach i Jankesi

To jest ciekawa idea na walkę.
Państwo Islamskie chce wykończyć gospodarkę USA poprzez sprawienie że amerykanie przestaną jeść czipsy. A jedzą ich dość dużo. Chcą to zrobić kojarząc jedzenia czipsów za ścinaniem głów.

http://foreignpolicy.com/2015/05/21/the-islamic-state-wants-to-use-americas-love-of-junk-food-against-it-chips-beheadings-conditioning/ 
(jak artykuł nie chce się otwierać, można przeczytać w podglądzie drukarki)

A z wieści krajowych to PO się już kompletnie samozaorała i być może nawet nie dotrwają pod tym szyldem do jesiennych wyborów.


wtorek, 19 maja 2015

Niemiecka prasa w Polsce doceniła zasługi Tuska.

Według Dziennika Bałtyckiego ( Polskapresse - Verlagsgruppe Passau) Donald Tusk to człowiek 70-lecia.

Relacja: http://www.dziennikbaltycki.pl/artykul/3863313,gala-70lecia-dziennika-baltyckiego-w-teatrze-muzycznym-zdjecia-wideo,id,t.html

"W części programowej przedstawiono także historię gazety w... siedmiu okładkach. Redaktor naczelny m.in. z Lechem Wałęsą, abp Tadeuszem Gocłowskim i Janem Kulczykiem wspominali historyczne już wydarzenia, które opisywała przed laty nasza redakcja."

Doborowe towarzycho. Razem z nimi niemiecka prasa ma co świętować.