wtorek, 28 kwietnia 2015

Nocne Wilki 2 czyli antypolska propaganda w akcji

Jak to sprytnie Rosjanie zacierają w pamięci światowej opinii to co zrobili nam w Katyniu. Z nieocenioną pomocą BBC. Myślę że chłopaki po Oxfordach i Cambridgeach, nie są idiotami i w pełni świadomie uczestniczą w grze przeciwko Polsce, choć mogli by opisać czytelnikowi super ciekawą historię dotyczącą propagandy politycznej. Ale świat jest tak skomplikowany, że mogę się mylić.

Informacja w naszych mediach. "Motocykliści przyjechali do Lasu Katyńskiego koło Smoleńska przed południem. W obu częściach memoriału - polskiej i rosyjskiej - złożyli kwiaty. ". To informacja lokalna, dotrze do Polaków zainteresowanych tematem.

Natomiast w światowym serwisie BBC na głównej relacja z późniejszej wizyty w białoruskim Chatyniu : gdzie " miejscowych wieśniaków mordowali naziści".

"On Sunday, the Night Wolves stopped at the Khatyn memorial near Minsk in Belarus, to pay tribute to villagers massacred by Nazi troops."
( http://www.bbc.com/news/world-europe-32486298 )

To jest ciekawa historia. Bo tak było rzeczywiście. Z tym że sowieci specjalnie zamieszali z Kathyn i Katyn. Stawiając pomnik w Chatyniu gdzie mordowali Niemcy a nie wspominając przez długie lata o Katyniu. No i ludziom z zachodu to się myli. Tak jak miało być:
http://www.ihr.org/jhr/v01/v01p230_FitzGibbon.html

I teraz wykorzystano to kolejny raz. Serwując jedną informację Polakom, a inną całemu światu. Propagandowe gierki w których nikt nie kłamie, a oszustwo dokonywane jest bezczelnie na wielką skalę. I nikogo za rękę nie złapiesz.

PS. Natomiast Al Jazeera, wspomina o ich wizycie Katyniu w którym sowieci mordowali Polaków:
"The Russian bikers left Russia on Saturday and on Sunday they paid homage in Russia at a memorial to Polish prisoners of war killed in the Katyn massacres by the Soviet Union during World War Two."
http://www.aljazeera.com/news/europe/2015/04/poland-denies-russia-night-wolves-bikers-entry-150427133730643.html . Podobnie jest w serwisach AOL i SKY.

Podobną informację z BBC reprodukuje MSN (Microsoft), dołączając zdjęcie z Chatynia, podpisane Katyń na Białorusi. Ale tu już informacja o mordach sowieckich w Katyniu.
http://www.msn.com/en-us/news/world/pro-putin-bikers-blocked-at-border/ar-BBiJRL9

Komiks o Polakach jako świniach czasowo wycofany z księgarń w Moskwie

Chodzi o bardzo popularny od kilkudziesięciu lat na zachodzie komiks o Holokauście -  "Maus". Dostępny też dla dzieci w bibliotekach, więc są to dla nich często pierwsze informacje o horrorze jaki urządzili w Europie Niemcy w czasie ostatniej wojny. Akcja dzieje się w Polsce. Żydzi przedstawieni są tu jako myszy, Niemcy jako koty, Polacy jako świnie.

Z uwagi na swastykę na stronie tytułowej komiks chwilowo znika z księgarń w Moskwie:

http://www.nytimes.com/2015/04/28/world/europe/maus-book-about-holocaust-is-removed-in-russia.html?_r=0

Chodzi o to, że na Święto Zwycięstwa do Moskwy zjedzie sporo gości z zagranicy a władze nie chcą żeby gdzieś tam rzucił im się w oczy nazistowski symbol.

Pewnie wróci.




PS. Komiks jest dość stary więc są tam jeszcze jacyś Niemcy, a nie tylko mityczni naziści: http://transatlantycki.blogspot.com/2015/01/germans-disappeared-from-auschwitz.html

piątek, 24 kwietnia 2015

Polak do bicia.

No i nie wpuszczamy Nocnych Wilków. Zamiast poczekać na ruch Berlina (ich oficjalną i głośną medialnie blokadę wiz Schengen dla gangu) bo w końcu to do Berlina jechali, potem rozegrać sprawę dla własnych korzyści (a bogata wyobraźnia podsuwa różne sposoby) wyrywamy się bez żadnych korzyści przed szereg. Skutki?

W świat idzie news że to właśnie Polacy nie wpuszczają jakichś motocyklistów bo Ci są z Rosji.
(świat oczywiście nie kojarzy kontekstów, odbiorca myśli prosto, tak jak na to liczy propaganda)
News już jest na głównej np. w BBC, Spieglu.
A to Polaczki. Co nie? Prowokują Ruskich?

A Niemcy? Jacy Niemcy...

Update - 28.04.2015

Informacja w naszych mediach. "Motocykliści przyjechali do Lasu Katyńskiego koło Smoleńska przed południem. W obu częściach memoriału - polskiej i rosyjskiej - złożyli kwiaty. "

Natomiast w BBC na głównej relacja z późniejszej wizyty w białoruskim Chatyniu : gdzie "  miejscowych wieśniaków mordowali naziści".

"On Sunday, the Night Wolves stopped at the Khatyn memorial near Minsk in Belarus, to pay tribute to villagers massacred by Nazi troops."
( http://www.bbc.com/news/world-europe-32486298 )

To jest ciekawa historia. Bo tak było rzeczywiście. Z tym że sowieci specjalnie zamieszali z Kathyn i Katyn. Stawiając pomnik w Chatyniu. No i ludziom z zachodu to się myli. Tak jak miało być:
http://www.ihr.org/jhr/v01/v01p230_FitzGibbon.html

I teraz wykorzystano to kolejny raz. Serwując jedną informację Polakom, a inną całemu światu. Propagandowe gierki w których nikt nie kłamie, a oszustwo dokonywane jest bezczelnie na wielką skalę. I nikogo za rękę nie złapiesz.
Więcej tu: http://transatlantycki.blogspot.com/2015/04/nocne-wilki-2-czyli-antypolska.html





wtorek, 21 kwietnia 2015

Protesty przeciwko umowie o transatlantyckim partnerstwie handlowo-inwestycyjnym

W sobotę w stolicy przeciwko negocjowanej między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi umowie o transatlantyckim partnerstwie handlowo-inwestycyjnym (TTIP). Protesty odbyły się także w innych miastach Europy i Polski.

Największe zastrzeżenia wzbudzają arbitraż inwestycyjny, który pozwala korporacjom zaskarżać państwa, a także planowana Rada ds. Współpracy Regulacyjnej, czyli "niewybieralne, niedemokratyczne ciało, które ma stać ponad parlamentami i ma decydować o tym, czy jakieś nowe prawo zostanie w Europie wprowadzone, czy nie".


http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1423431,Protest-przeciwko-umowie-o-transatlantyckim-partnerstwie-handlowoinwestycyjnym

I słusznie. Miała być umowa o wolnym handlu, a coraz bardziej przepoczwarza się to w jakiś tajnie negocjowany, globalny zamordyzm korporacyjny. 

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Dr Jerzy Targalski – Polityka polskiej władzy w aktualnej sytuacji geopolitycznej + Trader 21

Trochę geopolityki i analiza sytuacji w Polsce. 


Publikuję, nie znaczy, że się ze wszystkim zgadzam, szczególnie w tym jaki rozkład sojuszy globalnych jest dla nas korzystny. Ale to i tak szczegół bo jak zostało powiedziane, ta banda złodziei, która tu rządzi od 2007 ani nie jest suwerenna, ani nie ma za bardzo sposobu żeby zaczął rządzić tu ktoś niezależny, więc jako Naród nie mamy nic do gadania.

I dokładka z geopolityki, inne źródło (Trader 21 w NTV ):


PARP pomaga w biznesie (wybranym)



Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości postanowiła pomóc 25 firmom w rozwoju biznesu.
Firmy są wymienione na stronie: http://ksu.parp.gov.pl/pl/oferta_ksu/pomoc_kredyt_pozyczka_leasing

PARP napędza im klientów poprzez wysyłanie informacji handlowych za pomocą newslettera. Oczywiście nie pamiętam żebym się na takowy zapisywał. Więc może to po prostu niezamawiany spam.
Biznes jest taki, że za kasę podatnika PARP udziela informacji, to jest 100% bezpłatne, a kasę płaci  się dopiero za kredyt, leasing czy inną usługę finansową.

Na jakiej zasadzie dobrano tych szczęśliwców, którym PARP napędza klientów, nie wiem. Pewnie mają na to jakieś uzasadnienie. Nie po to goście z Wiejskiej uchwalili w ostatnim roku 25000 stron A4 z prawem, żeby nie można było znaleźć jakiejś podpórki.

Ale tak po ludzku to jest zwykłe złodziejstwo... ups, przepraszam, eurosocjalizm.

środa, 25 marca 2015

Palikot szuka frajera

Palikot tym razem rzucił haczyk na ludzi którzy postraszeni wojną przez jego kolegów, wzięli sobie to do głowy i bojąc się jednocześnie chcieliby pokoju. Niezła akcja. No więc robi teraz za pacyfistę. Znając jego kolejne wcielenia wydaje mi się że to typ człowieka, który będąc kapo w obozie koncentracyjnym z ochotą składałby projekty racjonalizacyjne na temat wepchnięcia większej ilości ludzi do komory gazowej. No ale nie każdy śledzi politykę i niekoniecznie musi widzieć jak ten typ żeruje na sentymentach naiwnych ludzi. No ale takie życie, a bajerowanie frajerów to standard na salonach.

Ciekawsze są pytania, kto mu daje dostęp do mediów i za co? Facet notorycznie jest w głównych przekaziorach a przecież każdy dziennikarz z odrobiną inteligencji i przyzwoitości powinien podziękować politykowi który tak bezczelnie zmienia wcielenia. Zwłaszcza że można znaleźć wielu autentycznych rozmówców o ciekawych poglądach, w tym o takich które w danym momencie głosi Palikot. Więc może ktoś łaskawie odkryłby jaki jest dil? Bo nikt aż tak z siebie pajaca za friko nie robi. I nikt takowego za nic nie promuje.


Druga kwestia to czy Palikotowi uda się przebić próg 5% w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Czy znajdzie się jeszcze tylu frajerów? Może być, emocje są silnie podkręcone.. Po wygranej wybraniec wytłumaczy im że pokój to wojna :-)

I tak przy okazji. Wybory więc wracają dyżurne tematy wzbudzające lud. Aborcja, religia w szkołach. Oczywiście religia won ze szkół. Razem z przeciwną opcją czyli z komuchami z ZNP.
To są dopiero sprytne męty. Jak po upadku komuny kościół podnosił głowę, w szkole średniej, w odruchu buntu przeciwko zastąpieniu jednej władzuchny drugą, wieszałem na tablicy ogłoszeń różne plakaty-samoróbki, np. słowo kler stylizowane na logo PZPR. Wyglądało to jakoś tak:



Oczywiści plakaty znikały od razu, pomimo że właściwie całość kadry została z czasów Jaruzela i reszty. Niedobitki funkcjonują do dziś a większość nowej kadry to rodziny i znajomi tych starych. I czego ta hołota może kogokolwiek nauczyć? Zginania karku, brania srebrników od władzy, pieprzenia poprawnych głupot? Większość tych ludzi nie zna uczciwej pracy, nie musiała mierzyć się z problemami w życiu, wprost ze studiów na posadkę i aby do emeryturki. Degeneracja z awansu społecznego. Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie...

poniedziałek, 23 marca 2015

Is fecit, cui prodest


Od wczoraj po sieci krąży info ( między innymi tu: http://www.superstacja.tv/Wiadomosc,6698/To_Byl_Zamach_Sensacyjny_Watek_W_Sprawie_Smolenska,1436847/KRAJ,214899/index.html ) że BND podejrzewa zamach w Smoleńsku.

BND to agencja wywiadowcza RFN ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Bundesnachrichtendienst )



BND wywodzi się z organizacji Gehlena (za nazistów - Fremde Heere Ost, Gehlen był szefem od 1942), która, założona za zgodą i z pomocą służb specjalnych Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii do prowadzenia wywiadu głównie o siłach zbrojnych Związku Radzieckiego.

To ładnie, że ktoś znowu szczuje Polaków na Ruskich. Mi jak studiowałem raporty o katastrofie w Smoleńsku wychodziło że największy interes w zamachu mieli akurat Niemcy, możliwości zresztą też. Ale jakoś nikt inny takich sugestii nie wysnuwał. Widocznie jakiś niestandardowy jestem. A mądrale z wszelakich mediów zapomnieli o starej sentencji "is fecit, cui prodest". Nie jest to jakaś stuprocentowa reguła ale warto ją wziąć pod uwagę.

Update - 21.04.2015

BND jest odpowiedzialna także za rozreklamowanie frazy "POLSKIE OBOZY ZAGŁADY"

Operacje wybielania niemieckiej odpowiedzialności za II wojnę światową (http://pl.wikipedia.org/wiki/Agencja_114)

Operacja Agencji 114 ( Dienststelle 114), oddziału BND

W 1956 roku Alfred Benzinger zaproponował skoordynowaną akcję, mającą na celu propagowanie terminu „polskie obozy koncentracyjne”. „Odrobina fałszu w historii po latach może łatwo przyczynić się do wybielenia historycznej odpowiedzialności Niemiec za Zagładę” – przekonywał Benzinger. Agencja opracowała koncepcję, aby posłużyć się semantyczną manipulacją i wprowadzić do obiegu medialnego termin „polskie obozy zagłady”. Zarzuty o manipulację odpierano tłumaczeniem, że taki właśnie termin jest skrótem odnoszącym się do hitlerowskich obozów zagłady w Polsce. Miałoby to sugerować, przeciwnie do stanu faktycznego, że Polacy, a nie Niemcy byli odpowiedzialni za masowe ludobójstwo w czasie II wojny światowej.

Więcej: http://niezlomni.com/?p=7989

piątek, 20 marca 2015

Na wojnę. Kilka argumentów za atakiem zbrojnym.




W ramach obijania mi się o uszy tematyki wojennej też dołączą się do dyskusji i przytoczę kilka argumentów za atakiem zbrojnym. Skoro już media się wypowiadają na ten temat, jako o potencjalnym wariancie przyszłości, można dodać coś od siebie. A więc tak:

  • Po drugiej wojnie światowej nigdy nie podpisaliśmy z nimi traktatu pokojowego, więc jesteśmy faktycznie z nimi w stanie wojny.
  • Nie chcą uznać Polaków u siebie za mniejszość narodową, choć posłowie ich mniejszości zasiadają w naszym Sejmie.
  • Opanowali nasze media i dużą część sektora finansowego i gospodarczego.
  • Za pomocą środków propagandowych sprytnie zrzucają odpowiedzialność za swoje zbrodnie z II wojny na nas (przynajmniej w oczach światowej opinii)
  • Dużą część lobbowanego przez nich prawa, poprzez Brukselę staje się prawem obowiązującym w Polsce.
To tak z grubsza powody do ataku. A pewnie znalazły by się inne bo te powyższe spisałem szybko „na kolanie”

A poza tym:

  • Są bogaci więc będą łupy,
  • Słuchają się władzy więc będą słuchać się okupanta czyli nas. Anegdota głosi że nie było u nich podziemia politycznego i zbrojnego „bo Hitler zakazał”,
  • Nie są przygotowani na odparcie ataku bo do głowy nie przyjdzie im że zaatakowała ich własna kolonia (z Mitteleuropy),

A jeśli atak się nie powiedzie i przegramy? Czy to wiele zmieni?
A zatem. Na Berlin!!!



***

A dla czytelnika, który dotarł aż tutaj, niespodzianka czyli coś na poważnie ( w przeciwieństwie do powyższego tekstu będącego po prostu ironiczną reakcją na robienie ludziom wody z mózgu - nie mam zaiaru nakłaniać do jakiejkolwiek wojny).
To że piszę o Niemcach jako o zagrożeniu nie jest oczywiście ani postulatem żeby coś im zrobić, ani szukaniem winnego. Nie. Niemcy dobrze dbają o swoje interesy i tyle. I problemem jest o to, że my nie dbamy o nasze. Że pozwoliliśmy sobie aby w naszym imieniu na Polsce żerowały ekipy cwaniaczków pasożytujących na zwykłych ludziach i przy okazji doprowadzające ten kraj do ruiny. Gdzie nie poskrobiesz tam korupcja, układy. Od centrali ( afera taśmowa wszystko wyjaśnia) po najmniejsze dziury gdzie każdy widzi kto jest pod kim, co kto załatwia i komu, kto dostaje dotacje, kto siedzi w budżetówce. I obszar pasożytowanie ciągle się rozrasta. Przy okazji rosną długi i uzależnienie kraju. Jednym słowem syf i dno.

Poniżej kilka zeskanowanych stron ze Świata Nauki. O tak, do poczytania. (trzeba otworzyć grafikę w nowym oknie albo ściągnąć) O tym kto wygrywa w rozwoju i jak. głównie artykuł „Jak to robią Niemcy” (podkreślenia długopisem mazałem dla siebie jak czytałem, proszę tego nie brać pod uwagę jako czegoś istotnego). Numer jest sprzed 2 lat więc może publikując to nie popełniam strasznej „prawoautorskiej copyzbrodni”. Tak na marginesie, to ŚN jest całkiem wiarygodny, tylko proszę uważać na ich teksty dotyczące tematyki zmian klimatycznych i szczepionek. Delikatnie mówiąc, wydaje mi się że mogą tu nie być tak całkiem obiektywni.

I w ramach zobrazowania syfu i korupcji w Polsce proszę zerknąć na poniższą stronę do której dodałem napis „POLSKA -PRODUCENT DOKTORATÓW” Wniosek jest prosty – wydajemy grubą kasę na naukę a głównym tego skutkiem jest liczba przyznanych doktoratów. Niewiele więcej. Czyli para idzie w gwizdek, a raczej w papiery i posadki. Oto Polska cała. Gdybym mógł to zamknąłbym finansowanie dla całej „nauki”, od dziś. Ciekawe co by zrobiły nasze tęgie mózgi, profesura od przytulania publicznych pieniędzy. Polsce by to nie zaszkodziło. Wręcz przeciwnie. Jeśli ta teza wydaje się Państwu dyskusyjna proszę przeczytać te kilka poniższych zeskanowanych stron.

I z tego samego numeru, wracając do świata polityki. Odkrycie nie nowe ale warto przypominać do bólu: http://www.swiatnauki.pl/8,734.html o tym, upraszczając, że w wyborach wygrywa nie mądrzejszy a ładniejszy.

Update:22.03.2015 - taki suplement o tym jak się przekręca kasę w polskiej "nauce": http://innpoland.pl/115935,prof-cezary-wojcik-ujawnia-patologie-polskiej-nauki-nielegalne-studia-ksiegowe-z-pensja-dyrektora-wywiad















środa, 18 marca 2015

Niemiec straszy Ruskim

Rzadko to robię ale dziś wszedłem na niemiecki portal dla Polaków a tam straszenie wojną i ruskimi, jak na poniższym obrazku. Tematyka wojenna na czołówce i w artykułach linkowanych po prawej stronie. Wygląda to co najmniej dziwnie, przynajmniej dla kogoś kto rzadko ma kontakt z mediami polskojęzycznymi. Na pierwszy rzut oka wygląda to po prostu na włączenie się Niemców w naszą kampanię wyborczą pod hasłem PiS=Wojna 

A gdzie na czołówce europejski news nr.1 z tego momentu czyli niespodziewana wygrana Likudu Netanyahu? Nima. Taka, Panie polityka informacyjna

A może porozmawiamy o stopniu kontroli polskiej gospodarki i rynku mediów przez zachodnie, głównie niemieckie firmy? ;-)


PS. Nie opowiadam się po żadnej stronie konfliktu Niemcy-Rosja, PO-PiS. Dla mnie to wszystko organizmy potencjalnie wrogie i mające interesy sprzeczne z interesami zwykłych Polaków.

niedziela, 1 marca 2015

Dlaczego Wanda woli Niemca niż Ruskiego (analiza geopolityczna z pozycji interesu szaraka).



Podstawą istnienia obecnego systemu są:


  • Przywileje dla najwyższej kasty biznesowej w postaci ograniczania poprzez regulacje działań konkurencyjnych ze strony warstw niższych,

  • Dla klasy średniej, zdobycze socjalizmu czyli finansowanie przez Państwo, bezpieczeństwo socjalne. Dzięki wszechobecnej korupcji kręgi rodzinno-towarzyskie obstawiają urzędy, dotacje i sporą część biznesu.

  • Dla klasy niższej propaganda sukcesu.


Biznes płaci, klasa średnia jako liderzy opinii zapewniają skuteczne wsparcie propagandowe dla systemu i wszystko się jakoś kręci.

W Rosji jest podobnie ale system jest w większym stopniu oparty na mnij liczebnej i przez to wyraźniej widocznej oligarchii, wyraźniejszej hierarchii i często przemocy. Jest mniej psychologicznej motywacji czyli mówiąc krótko skutecznego bajerowania frajerów, w związku z czym to wszystko słabiej działa. Klasa niższa woli pić wódkę niż poświęcać się dla sukcesu (wg obecnej propagandy już nie sukcesu narodu ale kariery osobistej). System zachodni bajeruje lepiej i wyciska więcej. No i też więcej spływa do klas niższych, więc leming zachodni może kupić sobie lepszy telewizor inż frajer wschodni.

Szarak taki jak ja widzi więc, że lepiej jest nam pod miękką okupacją niemiecką. Np. na Ukrainie widać wyraźnie że obowiązujący system oparty na powiązaniu z Rosją i co za tym idzie z tamtejszym stylem biznesowo-rządowym przyniósł biedę. Nie działa zbyt dobrze w porównaniu z systemem zachodnim wprowadzonym w Polsce. Oczywiście nie mam zamiaru twierdzić że w Polsce jest dobrze, wystarczy spojrzeć na dług, który obciąża warstwę najniższą, brak szans rozwoju dla klasy niższej. Ale bez wątpienia jest lepiej. W związku z tym, jeżeli zgadzamy się, zgodnie z obowiązującą narracją mediów głównego nurtu, że Polska musi być pod jakimś butem (być w jakiejś większej organizacji, zarządzaną przez obce dynastie) to wybór Wandy jest prosty. Lepszy niemiecki, miękki trzewik, niż rosyjskie, grubo ciosane, walonki.

Z tego powodu Ukrainie też zwykły człowiek raczej życzy okupacji zachodniej. Stąd może skłonność do wspierania renegocjacji stref wpływów w Europie. Tyle że z naszej strony, jeśli mielibyśmy zacząć myśleć narodowo, lepiej by było z początku popierać, a następnie sabotować Niemiecką ekspansję na wschód. Lepiej niech się nasi sąsiedzi wodzą za łby.

Co ciekawe. Kiedyś wszedłem w celach poznawczych na stronę jakiegoś miasteczka w centralnej Rosji. Poczułem się całkiem swojsko. Informacje o rozbudowanych instytucjach, dział dla przedsiębiorców, system dotacji dla biznesu. Dokładnie tak samo jak w naszej Unii. Wzorce skutecznej propagandy jak widać się rozchodzą.


PS. A u nas cały czas przewidywalnie, czyli stare esbeckie rodziny przy korycie:


"Leszek Miller wystawił akurat panią Magdalenę Ogórek. Niepodobna tego pojąć bez poznania jeszcze jednej jej zalety - że jest żoną Piotra Mochnaczewskiego, w latach 1991-1993 21-letniego posła SLD. On to znalazł się na tzw. „liście Macierewicza”, ponieważ SB zarejestrowała go – oczywiście bez jego wiedzy i zgody, jak zresztą wszystkich innych – w charakterze tajnego współpracownika. Jak tam było, tak tam było, ale charakterystyczne jest, że pan Mochnaczewski później już do Sejmu nie kandydował, bo wiązało się to z koniecznością składania deklaracji lustracyjnej, za to kręcił się nie tylko wokół MSW, ale nawet trafił do zarządu paneuropejskiego gestapo z siedzibą w Wiedniu - obecnie pod nazwą Agencji Praw Podstawowych."

Żródło: http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3333

piątek, 20 lutego 2015

W Polsce już nie tylko Niemiecka propaganda

Wkraczają też Rosjanie ( z sygnałem, nadają z poza Polski) ale nie udają naszych mediów jak Niemcy. Mają od dziś nadawać całodobowo. Takie mają logo:


Od razu skojarzyło mi się to z tym :-)


środa, 18 lutego 2015

Socjo-Korpo czyli oranie tubylcem,



Temat jest na książkę. I nawet wynająłbym jakichś studentów żeby trochę popisali, a ja bym polatał po wydawnictwach i zorganizował kasę na fajerwerkową reklamę, ale mnie nie stać. Zresztą czy tu potrzeba studentów? Hmmmm. Patrząc na trendy księgarskie, a mianowicie coraz częstszą publikację tzw. cegieł zdaje się, że książek już nie piszą w całości ludzie.

Otwieram ostatnio taką cegłę z kryminałem a tam na stronę teksty w stylu „Odkręcam kran z wodą, Zimną bo ta lepiej działa na moją skórę, Szemrzący strumień zgrywa się w unisono z tłumionym dźwiękiem wiertarki zza ściany. Woda rozbryzguje....” I taki śmietnik przez 95% dzieła. Po kiego to ludzie kupują? Ładnie na półkach wygląda? Czy może czytelnicy są po kursach szybkiego czytania i potrzebują dłuższych przecinków między momentami gdzie coś się dzieje? Muszę któregoś dnia to zbadać. Ale na pewno istnieje w Internecie serwis który oferuje autorom wypełniacze do książek:
  • akcja z kranem w łazience, 2 strony – 10$,
  • zachód słońca w wielkim mieście, 3 strony – 18$,
  • wjazd pociągu na stację i rozmyślania autora nad postępem technologicznym, 6 stron – 31$,
  • itp.

I tak autor może sobie poskładać z elementów i szkicu akcji swoją cegłę na 600 stron, pierwszą część trylogii.

W dawnych czasach była jedna konkretna książka – śmietnik składający się z opisów bez akcji – Ulisses Joycea. Teraz wydawców śmiecia jest więcej ale sprytnie dodają też więcej akcji. Niedługo, gdy wszystkie wydawnictwa staną się własnością kilku światowych koncernów w książkach znajdą się tylko wypełniacze i akcja z jednego ze 100 dopuszczonych wzorców. Nie znajdziemy już ani jednej, nie przeżutej przedtem sto razy myśli. Tak na wszelki wypadek, dla spokoju społecznego.

Korporacje i socjalizm,

Państwo powłaziło już bezczelnie z butami we wszystkie aspekty życia. Gdzieś jeszcze tli się stara racjonalizacja, że to dla naszego dobra, ale wierzą w to chyba już jedynie dzieci. Zresztą jak mają nie wierzyć skoro w jedynym dopuszczalnym modelu edukacji – państwowym, państwowi urzędnicy sączą nachalną państwową propagandę. Byłem ostatnio na wywiadówce a tam na sali chemicznej pół ściany zamalowane propagandą związaną z gazami cieplarnianymi i zmianami klimatycznymi. Centralnie, na chama, żeby nikomu nie przyszło do głowy kwestionować nowoczesnych, świeckich dogmatów. A jakby tak wykorzystać szczucie władzy przeciwko kościołom i odwracając pojęcia przekierować nienawiść neoproletariatu przeciwko nowej, ateistycznej euroreligii, hmmmm... :-)

Ale jak na razie socjalizm trzyma się mocno, właśnie między innymi na nauczycielach, które mają pozabezpieczane swoje monopolistyczne interesy i karnie głosują na partie władzy (czy niby opozycji). Trzyma się na lekarzach i farmaceutach, którym też nie można robić konkurencji. Za 100 lat dzieci w szkołach będą się dziwiły dlaczego Państwo ścigało dealerów marihuany a obejmowało czułym monopolem sitwę zachwalaczy i sprzedawców chemicznego badziewia w większości przypadków rujnującego ludziom zdrowie. Trzyma się na prawnikach, mundurowych, osoby z branż regulowanych i wielu innych, którym zapewniono przywileje kosztem niższych warstw społecznych, którym z socjalizmu zostały się tylko obiecanki i niby darmowe usługi pośledniej jakość. Gdyby wprowadzono tu wolny rynek cała ta próżniacza kasta musiałaby zająć się uczciwą robotą. Więc socjalizmu bronić będą do krwi ostatniej.

Drugi filar wyciskania złota z klas niższych to korporacje, w symbiozie zresztą z władzą i wspomnianą wyżej klasą.

Ostatnio spróbowałem coś kupić od korpo. Kontener markowego produktu na miesiąc, bardzo możliwe, że szybko więcej bo to na azjatycki rynek, z założenia chłonny. Korpo w tym kraju nie miała sprzedaży więc wcale by im to nie zaszkodziło. Jak zwykle zresztą spotkałem się z odsyłaniem od Annasza do Kajfasza i oczywiście nagle nie dało się znaleźć kompetentnej osoby do rozmowy. Dla mnie to nie nowość, próbuję tego samego z różnymi produktami od paru lat. Teraz już bardziej dla zabawy i sprawdzenia czy coś się nie zmieniło, bo wiem jak to działa. Gdyby to chodziło o cenę, kwotę minimalną zakupu, ok mogliby mi nie sprzedawać, byłoby to w porządku.

Ale chodzi o coś innego:
KORPORACJE DYSKRYMINUJĄ KUPUJĄCYCH Z UWAGI NA KRYTERIUM SWOJSKOŚCI

I dotyczy to generalnie wszystkich z jakimi miałem do czynienia.

Sprzedają tylko wybranym według swoich, często niejasnych kryteriów. I to też byłoby ok gdyby istniał wolny rynek. Ale nie istnieje. Korporacje załatwiły sobie regulacje, które chronią ich interesy. I co im zrobisz? Będą bezczelnie łupić tubylców bo są zabezpieczeni prawnie.

W skrócie działa to tak:

  • mając miliardowe fundusze korpo zapewniają sobie psychologiczne skojarzenie danego produktu ich marki z zaspokojeniem danej potrzeby (zwykły Kowalski nie może tego zrobić bo nie ma miliardowych funduszy ),
  • załatwiają sobie regulacje blokujące konkurencję (Kowalski nie może zrobić produktu z taką samą nazwą i opakowaniem , nawet już za Chińczyków się biorą próbując tam lobbować za praktykami „antypirackimi”), sprzedają hurtowo tylko temu komu chcą,
  • ogłupiały klient ma do wyboru tylko kilka marek największych koncernów. Przepłaca bo musi. Korpo zgarnia kasę i się rozwija.

Co gorsza takie rozpanoszenie się korpo oprócz usankcjonowania łupienia ludzi, oznacza na przyszłość że nasze życie będzie coraz bardziej upodabniało się do siebie, praca będzie coraz bardziej debilna i będziemy mieli coraz mniej czasu. Już teraz specjalizacja doszła do takiego stopnia, że w większości korpo stanowisk trudno zobaczyć cokolwiek inspirującego czy kreatywnego. Tylko prosta robota, powtarzalna, z ograniczonymi kompetencjami. Jeśli tak dalej pójdzie czeka nas stagnacja i śmierć z nudów lub przepracowania.

Chyba że wcześniej pojawi się jakiś wyłom w dualistycznym świecie Socjo-Korpo i ktoś weźmie sobie wolność nie pytając skorumpowanych liderów opinii o zdanie.


wtorek, 17 lutego 2015

COIEst?


Od pewnego czasu jakoś więcej widzę w mediach więcej reklamy COIE. Może to tylko złudzenie, spowodowane nagłą ekspozycją na prorządowe media.
No ale że zobaczyłem reklamę COIE w Wyborczej od razu postanowiłem sprawdzić kto to dotuje coraz mniej chętnie czytaną propagandę.



No więc wchodzę na ich stronę. Tam z uwagi że okazuje się to być zregionalizowane klikam w “Pomorskie”. Pomorzanie chyba nie lubią wyrzucać kasy w błoto bo tu COIE nie ma. Dobrze, klikam obok – Warmińsko-Mazurskie. Niewiele tu treści, głównie dane kontaktowe, jakieś newsy nie wiadomo dla kogo.

Jako że wszedłem tu zachęcany reklamą o pomocy dla eksporterów wchodzę w zakładkę „Dla eksporterów”. Tu wita mnie wielki napis - „Zobacz możliwości eksportowe województwa warmińsko-mazurskiego” ! No świetnie. Po co mi to jako eksporterowi nie wiem, ale zobaczę. Klikam więc w pobieranie pliku „,Możliwości eksportowe województwa warmińsko-mazurskiego - Katalog eksportowy 2011 „ . Niestety nie dane mi było obejrzeć tego arcydzieła – błąd 404 – nie znaleziono.

No to szukam, kto to robi po co i za ile. Jest na stronie głównej prezentacja. Robi to Ministerstwo Gospodarki. Projekt współfinansowany z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka, na lata 2007-2013.Budżet projektu na lata 2009-2015 wynosi 77,8 mln zł
Po za tym w pliku same ogólniki. Więc szukam co konkretnie ma z tego być? Jakieś planowane efekty? Sprzedaż w imieniu firm na prowizji? Jacyś eksperci oprócz tych od pracy w urzędach, samorządach i dotacji?
Można kupić u nich jakieś analizy, ale konia z rzędem temu kto w rozsądnym czasie zrozumie o co tu chodzi ( http://coie.gov.pl/pl/dla-eksporterow/a,16,zakup-analiz-i-badan-rynkowych.html ). Są przewodniki po rynkach ale to już dawno temu robiły ambasady.

Szukam dalej – jest „Księga COIE”, duży plik więc spodziewam się szczegółowych informacji. Dostaję – o identyfikacji wizualnej i logo COIE. Nawet projekt kubka mają. Mają rozmach s...





Czyli jak to zwykle w socjalizmie. Wielkie nic, dla nikogo ale za pieniądze wszystkich. No może sobie jakieś paniusie z urzędów i zaprzyjaźnionych firm pojeżdżą po targach i „poreprezentują”
80 baniek rozdysponowane, a że jakaś kasa może została to „reklamują” to na lewo i prawo dając zarobić prorządowej sitwie.

Za pierwszej komuny Państwo brało się nawet za produkcję butów czego efektem było, że buty generalnie jakieś były, ale w dwóch modelach, nie zawsze i jak ktoś miał mniej standardowy numer to miał problem. Teraz gdy druga komuna, bierze się za finansowanie biznesu, regulowanie każdej błahostki, innowacje i jak w powyższym przykładzie nawet za pomoc w eksporcie, zwiększa to nadzieję że system berliński padnie jeszcze szybciej niż moskiewski. Ekonomii na dłuższą metę nie da się oszukać.

A na koniec cytat (o dziwo z Wyborczej) o tym jak Unia niszczy innowacyjność. Mówi to człowiek wykształcony z doświadczeniem w prowadzeniu biznesów, który wyjechał do USA, rozwijać kolejny (aplikacja na smartfony – Spray)

„Unijne pieniądze niszczą innowacyjność. Wyobraźmy sobie, że rozwijam Spraya w Polsce. Występuję o wsparcie. We wnioskach muszę napisać, jaki mój produkt będzie za rok i jak będzie zarabiał. A skąd mam to wiedzieć, skoro już trzy razy się zmienił? A więc w Polsce Spray byłby pewnie tym, czym miał być na początku - Facebookiem miejsca. I próbowałby zarabiać na reklamowym spamie. Wziąłbym dotację, choć produkt byłby niesprzedawalny. Ja jednak nadal brałbym kolejne transze robiąc dobrą minę i marnując mnóstwo czasu i pieniędzy. To ma być innowacyjność?”










wtorek, 3 lutego 2015

Dostęp do dużych zbiorów danych a wygrywanie na giełdzie

Ciekawa historia i prawdziwa. Pieniądze na niezbyt legalnie zobytych informacjach mogą zarabiać nie tylko wielcy inwestorzy z osobowymi wtykami w kluczowych miejscach ale i drobni, niezależni analitycy. Lub inni spryciarze:

http://zaufanatrzeciastrona.pl/post/przewidywanie-notowan-gieldowych-z-niestandardowymi-zrodlami-danych/

poniedziałek, 2 lutego 2015

Analizy lokalne, lekko zahaczające o TTIP

Ze strony Józefa Darskiego:

http://jozefdarski.pl/7366-putin-rosja-ukraina-polska-unia-europejska-usa-analiza-dr-jerzy-targalski

http://jozefdarski.pl/7365-targowica-zaczela-odnowe

Ciekawe.

Czyli podsumowując i rozszerzając analizę, układ o wolnym handlu USA - UE nam się ślimaczy bo chcieliśmy wciągnąć w orbitę Ukrainę, Putinowi się to nie spodobało i zaczął negocjować na ostro. I dopięcie TTIP się przedłuża.

Z mojej strony nie bardzo ogarniam koncept przejęcia przez Rosję władzy politycznej w Polsce, (no część biznesów jak najbardziej), skoro mieliśmy niemiecką ofensywę majdanową na Ukrainę . Ale może kiedyś dopytam autora.

niedziela, 1 lutego 2015

Nisko-kosztowa nachalność telefoniczno-emailowa. Czyli jak robić biznes gdy nie wymyśla się koła.

Po rozmowie ze znajomym, który, zapewne, łakomiąc się na jakąś ofertę udostępnił swój numer dla celów telemarketingowych i teraz zamęczany jest telefonami (najczęściej od Idea Bank), postanowiłem zerknąć jak się ma ta marka na rynku. Zwłaszcza że i ja Idea Bank i Tax Care (markę tego samego holdingu) kojarzę z ponadprzeciętnej aktywności telemarketingowej i wybitnie częstej reklamy emailowej z przekazem, najdelikatniej mówiąc, mogącym wprowadzić klienta w przekonanie o wiele większej zyskowności oferty niż to jest w rzeczywistości.

No więc zachciało mi się zobaczyć czy taka nisko-kosztowa nachalność telefoniczno-emailowa działa. W takim tradycyjnym biznesie jak bankowość czy księgowość, nie powinno być zbyt dużych możliwości rozwoju. Bank czy księgowość, a wszędzie taki sam rodzaj i poziom usług, znaleźć nie problem. A o długiego czasu takie usługi dostępne są u oferentów online.
Co prawda Idea Bank jest całkiem kreatywne ale najważniejszym elementem przewagi może być właśnie nachalność i przesada w przekazie reklamowym.

Nie prowadziłem badań, poserfowałem tylko po kilkunastu stronach, w tym większość miała informacje z komunikatów prasowych Idea Bank. Ale wygląda na to że biznes się rozwija, jest coraz więcej klientów.

W sumie nic nowego, jazda po bandzie działa.
W naszej kulturze dopuszczalne jest publikowanie reklam, nawet ostra przesada w przekazie (np. w wielu reklamach proszki do prania od 50 lat coraz lepiej piorą i dają bielszą biel niż te konkurencji). W biznesie dopuszczalne jest dzwonienie do klienta z którym się już robi jako-takie interesy, kontakt listowny z potencjalnymi klientami. Natomiast, chodzenie z ofertą po domach, dzwonienie do nieznajomych firm czy osób prywatnych jest uważane za naruszenie norm. I słusznie. Nawet gdy uda się jakoś tam uzyskać zgodę na kontaktowanie się mailowe czy telefoniczne od klienta (wtedy tylko uzyskujemy jakieś tam podstawy prawne do robienia takich akcji). Załóżmy że nagle wszyscy w biznesie wpadają na pomysł żeby obdzwonić i omailować wszystkich ze swoją wspaniałą ofertą? No właśnie.

Dlatego też takie działania mogą przynosić pozytywne skutki. Kiedyś nazywało się to po prostu cwaniactwem. Ale z własnego doświadczenia wiem, że wiele firm wyrabia swój margines zysku dzięki naruszeniom, większym i mniejszym, norm społecznych. To działa, dopóki się nie rozwydrzą i nie zaczną działać na większym stopniu bezczelności. Cwaniactwo powinno być zresztą nauczane w szkołach biznesu, pozwoliłoby to uniknąć wielu przedsiębiorcom uczenia się na własnych błędach przy kontaktach z „doświadczonymi” biznesmenami.

Przy okazji sprawdziłem czyj to biznes. Nie jestem na bieżąco z finansami to nie wiem. Jakby ktoś jeszcze oprócz mnie tego nie wiedział to informuję że to interes (wraz z np. Getin Noble Bankiem) Leszka Czarneckiego. Zaczynał (wg Wikipedii ) od współpracy z SB, potem za późnej komuny został kapitalistą, po 89 wszedł w finanse, a potem już został miliarderem. Kilka lat temu ożenił się z Jolantą Pieńkowską (pewnie też wszyscy oprócz mnie o tym wiedzą :-) ) – kiedyś prezenterką TVP, obecnie TVN. Jako że podczas popełniania tego wpisu, w telewizorze właśnie mam serial o Borgiach (rodzina papieska) jakoś mi się nasuwają skojarzenia o łączeniu dynastii, małżeństwach politycznych i takietam.

Jak nie pójdę do psychiatry, to zwariuję w tym kraju. Wszystko mi się kojarzy.
Jak żyć Premiero! Jak żyć?

PS. Jeszcze tak historycznie, z własnego doświadczenia. Pomysł żeby nagle stosować agresywną sprzedaż, obdzwaniać Bóg wie kogo, zatrudnić sprzedawców którzy zdziałają cuda i opchną towar to zwykle był ostatni pomysł zarządu przed upadkiem firmy. Oczywiście jeśli chodzi o w miarę poważne firmy, nie o sprzedawców drogocennych garnków czy cudownej pościeli z wełny. 
W ostatnich latach jednak takie "techniki" marketingu stosowane są coraz częściej jako pełnoprawna technika sprzedaży. Czasem to zyskowne ale wiocha.


sobota, 31 stycznia 2015

Mistrzowie Cyfryzacji a nagrody NASA

NASA nagrodziła właśnie laureatów konkursu dla dzieci i młodzieży na najlepsze narzędzia dla astronautów drukowanych na drukarkach 3D: tutaj link
Od razu skojarzył mi się tutejszy projekt dla tubylczych dzieci - "Mistrzowie Kodowania"
Fajne tylko spóżnione, mniej więcej o 25 lat. Już w w  którymś z pierwszych numerów pierwszego czasopisma komputerowego w Polsce - Bajtek (1985) naukowcy (i to radzieccy) pisali o komputeryzacji jako o przyszłości.

I wtedy właśnie trzeba było zaczynać uczyć dzieci programowania. Po jakiego grzyba robić to teraz gdy praktycznie każdy ma dostęp do komputera (jak nie w domu to w szkole czy bibliotece) i może nauczyć się tego sam? Zwłaszcza że dzięki internetowi może wymieniac doświadczenia szybciej niż słuchając jakiegoś nauczyciela, który jest po prostu w pracy i pasje ma raczej głęboko. Nie namawiam też do robienia lekcji w szkole bo skończy się to tak jak z nauką tam języków, czy czegokolwiek innego zresztą.

Jak chcecie coś zrobić dla dzieciaków to zróbcie teraz  w szkołach, dostępne dla każdego, sale z drukarkami 3D i oprogramowaniem do projektów. TERAZ! Nie za 10 lat. Drukarki do nabycia w marketach budowlanych (w USA) i od producentów w Polsce.


Myślałem że tych Mistrzów Kodowania, robi MEN czyli instytucja standardowo spóźniona w rozwoju o dekadę. Ale wygląda to że bardziej umoczone w to jest Ministerstwo Cyfryzacji.
Na stronie www.mistrzowiekodowania.pl nie ma jasnej odpowiedzi kto to finansuje. Jest za to informacja: Projekt realizowany jest przez Samsung Electronics Polska we współpracy z Partnerami: Centrum Cyfrowym  Projekt: Polska, Centrum Edukacji Obywatelskiej, Fundacją CoderDojo, Fundacją Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego oraz Stowarzyszeniem „Rodzice w Edukacji” przy wsparciu grupy SuperBelfrzy RP.

Generalnie może wyglądać to jak kolejne przewalanie prawdziwych pieniędzy na bezsensowne, z punktu widzenia społeczności, projekty.

Programistów niech sobie szkolą firmy na własny koszt, za kilkanaście/kilkadziesiąt lat nie będzie już stanowisk robotniczych, a tylko roboty i ich programiści. A robota będzie to (jak na przyszłe czasy) ciężka i żmudna jak teraz praca murarza.

Jeżeli ten program w całości finansowany jest przez Samsunga to wszystko ok, szkoli sobie po prostu pracowników. Jeżeli cokolwiek dokłada do tego Państwo to jest to bezczelny przekręt.




piątek, 30 stycznia 2015

Analizy Stratfora dotyczące Polski - z WIKIprzecieków


O roli Polski w UE i o obronności Polski (warianty). Firmowe maile Stratfora. Ciekawe ile im płacą za takie gazetowe analizy?

https://wikileaks.org/gifiles/docs/12/124686_re-discussion-poland-poland-s-importance-in-european.html

https://wikileaks.org/gifiles/docs/92/92696_re-discussion-poland-s-security-dilemma-.html

Przypomina mi to geopolitycznne analizy porucznika Duba po pijaku, w oparciu o wiedzę z gazet CK.

No ale jakbym miał powiedzmy opisać sytuację w Ghanie to też bym pewnie takie duby smalone powypisywał, że miejsowi pasterze słoni poryczeliby się ze śmiechu.

Z drugiej strony taki Stratfor chyba jednak czasem coś wie bo inaczej GoldmanSachs by z nimi w machloje nie wchodził. Temat do zbadania :-)

czwartek, 29 stycznia 2015

How BBC fools its readers


They are professionals so there is no problem for them. In article - "How Russia outfoxes its enemies" ( http://www.bbc.com/news/magazine-31020283 ) they show how to lie to public. OK, not lie, just make some PR and force some impressions. They try to convince people that nobody could have predicted Russian invasion in Crimea. They write about "maskirovka" ( practice of military deception ) and try to paint a picture on which smart Putin makes fools of all others political leaders and invades Ukraine in so deceptive way that nobody could put two and two together.

Really?!

Yes, BBC seriously want reader to believe that SIS, CIA, governments in Europe were surprised by this attack. And they succeed of course. They are reliable mass media. Aren't they?

OK. Now version for adults:

In 1994 Budapest Memorandum on Security Assurances. Signed by Russian Federation, the United States of America, and the United Kingdom. China and France gave other assurances in separate documents. (http://en.wikipedia.org/wiki/Budapest_Memorandum_on_Security_Assurances).

2014 - Russia invade Crimea but soldiers do not wear Russian uniforms. So everyone can claim that was not sure who it was. Convenient excuse. No need to act. Russians have Crimea. USA, UK and others can pretend that they doing something but can not be too aggressive.
Partition of Ukraine were done but negotiations are ongoing - Russia needs a little more of East part.
Not so many victims, some hundreds of poor people shot to death, destroyed houses, etc.
All are happy, who cares about treaties?

2015 - BBC publish article about smart Putin and maskirovka. And not in Fairy Tales' section for children.

No-one to blame. Peace of mind to readers.

UK is definitely a clever country :-)