czwartek, 31 marca 2016

Stan negocjacji umowy handlowej TTIP po 11. rundzie negocjacji - podkomisja ds TTIP

Nagranie z 25 lutego:

http://www.sejm.gov.pl/sejm8.nsf/transmisje_arch.xsp?unid=1E7677A75B2620F6C1257F57003DBB00

Wygląda to tak, że polscy posłowie i opinia publiczna wiedzą tyle co powie im Pani Jadwiga Emilewicz - Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rozwoju. Po szczegóły odsyła do czytelni w Waszyngtonie i Brukseli.

Pani Jadwiga jest od Gowinowców. Za Buzka i Millera pracowała w Departamencie Spraw Zagranicznych Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Jest stypendystką Uniwersytetu Oxford oraz programu American Council on Germany, Dräger Foundation, ZEIT-Stiftung Ebelin und Gerd Bucerius.

A co do szczegółów TTIP to po 11 rundach podobno jesteśmy w lesie i nikt nic nie wie. Ciężko mi w to uwierzyć. W to,że my nic nie wiemy, a lobbyści tak, to już prędzej. Więc bym prosił:


UPDATE 07.04 Komentarz przeniesiony do tekstu: 

Pani minister Jadwiga Emilewicz to stara krakowska rodzina ( https://www.youtube.com/watch?v=Kno4GPjTaio ). Tylko ona sama kształcona niestety przez Anglosasów i Niemców. Więc może ona sama nawet wierzy, że te TTIP jest ok. Tyle że my nie mamy szansy tego sprawdzić bo możni tego świata traktują nas jak dzieci.

Była stypendystką czyli, jak dobrze rozumiem, otrzymywała świadczenia od:

Dräger Foundation. Keynesiści. Prą do zbliżenia UE-USA, od 30 lat. ( http://www.draeger-stiftung.de/en/general-aims/transatlantic-partnerships.html )

ZEIT-Stiftung Ebelin und Gerd Bucerius - też prą do zbliżenia UE-USA. Założyli nawet Akademię Transatlanycką w Waszyngtonie. ( https://www.zeit-stiftung.de/en/projects/researchandscholarship/humanitiesandsocialsciences/transatlanticacademy)

American Council on Germany - jak sama nazwa wskazuje.




czwartek, 17 marca 2016

WIkileaks udostępnia maile Hilary Clinton

A dokładnie udostępniła je razem z wyszukiwarką. Sprawa nie jest nowa i zdaje się że wcześniej już wszystko dla ciekawskich było dostępne w innej formie ale teraz jest łatwiej. Po jednym e-mailu stwierdziłem że to ciekawa lektura: https://wikileaks.org/clinton-emails/emailid/18912
Jest tu między innymi o Sikorskim co chciał polepszyć pozycję Polski, czym Amerykanie są zszokowani ( !).

W każdym razie kolejna porcja realnej polityki. Polecam: https://wikileaks.org/clinton-emails/
Te maile są udostępniane legalnie, po usunięciu tych które zostały zakwalifikowane jako tajne przez służby USA. W niektórych skasowano tylko tajną część.

PS. I przy okazji cytowanego maila jest tu też o TTIP. Czy siły które zaczynały budować poparcie Polski dla TTIP (w poniższym urywku z maila: FTA - Free Trade Agreement) skutecznie zakończyły nacisk na Morawieckim, który zadeklarował bezwarunkowe poparcie?

I na koniec eksperyment myślowy dotyczący takich różnych płaconych przez banksterów:



Ja tak, ale ostatnio powtórzyłem "Trading Places" z Murphym więc mogło mi się coś niesłusznie utorować w neuronach :-)

wtorek, 15 marca 2016

W Niemczech wkrótce wielkie demonstracje w sprawie TTIP

23-24 kwietnia Obama odwiedzi targi w Hanowerze ( https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_presidential_trips_made_by_Barack_Obama_during_2016 ). Po  to żeby między innymi porozmawiać o TTIP. Wieści głoszą że negocjacji nie da się dopiąć za kadencji obecnego prezydenta USA, ale kto wie co tam na salonach kombinują. W każdym razie w Hanowerze już szykowana jest demonstracja przeciwko TTIP.


Na wschodzie, w sprawie TTIP bez zmian. Cicho wszędzie, głucho wszędzie.



sobota, 12 marca 2016

Naiwne pytanie - naiwna odpowiedź

Za każdym razem gdy umysł dryfuje mi w kierunku rozmyślań o początku wszystkiego po chwili dochodzę do tego samego wniosku. Że nie było początku bo musiałaby istnieć jakaś nicość. A przecież nigdy nie trafiliśmy na taki stan. Wszędzie jest coś. Gdziekolwiek nie wystawimy sondy zawsze walnie w nią jakiś foton czy inna cząstka, od razu. Jesteśmy w świecie który nigdy się nie zaczął i nigdy nie skończy. Tylko wszystko się zmienia. Jesteśmy w świecie w którym nie ma miejsca gdzie nie ma niczego. Nawet jeśli będziemy chcieli zrobić takie miejsce sztucznie nie będziemy w stanie stwierdzić czy nam się to udało.
I za każdym razem gdy ten oczywisty fakt wprawia mnie w drżenie.Mimo że umysł podpowiada że stan istnienia wszystkiego jest naturalny to serce mówi że nie powinno istnieć nic. To wkurzające że , na pytanie dlaczego cokolwiek istnieje, na wieki będziemy musieli zadowolić się odpowiedzią - "bo tak". I najwyżej robić to co robimy teraz czyli badać dlaczego i jak coś się zmienia.

Dlaczego coś w ogóle? - bo tak.

Ale i tak miliony ludzi będzie wciąż zadawać sobie podobne pytania. Bo uczucie stawania przed nieodgadnionym jest po prostu przyjemne. I trzeba co jakiś czas odlecieć od "bierzączki"


poniedziałek, 7 marca 2016

TTIP to nie porozumienie o wolnym handlu. To tajna umowa przeciw demokracji

Negocjacje nadal tajne, a gdy Komisja Europejska robi konsultacje społeczne co do części umowy i otrzymuje jasny sprzeciw to udaje że nic się nie stało i dalej forsuje swoje widzimisię. I to jest zagrożenie demokracji, a nie Kaczor wymieniający na stołkach POwców na PiSowców.

http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/857476,ttip-umowa-ue-i-usa-tajna-umowa-isds.html

No i oczywiście co do tego, że TTIP trzeba wprowadzić zgodne są PiS, PO i Nowoczesna (choć normalni ludzie nie mają szans dowiedzieć się niczego na temat szczegółów). Sytuacja jest żenująca i za Cejrowskim zawołam "wszystkich won". Obecna władza, tak jak i poprzednie traktuje mnie jak przygłupa mającego jedynie płacić podatki i zadowolić się propagandą od Lisa czy Sakiewicza.




PS. Komisja Europejska chciała usłyszeć moje zdanie. To miło. Więc usłyszała:



Update 07.03. 
I jeszcze pozostając przy sprawach związanych z USA. Wydaje się, że te same partie, które popierają TTIP zgadzają się w kwestii tego że wybór Trumpa na prezydenta byłby nieszczęściem dla Polski. Bierze się to z założenia że to Rosja jest niebezpiecznym agresorem a Trump będzie uprawiał politykę izolacjonistyczną bez angażowania się w sprawy Europy. Tyle że jak dotąd nasza współpraca z amerykanami wyglądała tak że my robimy za ujadającego kundelka na łańcuchu który dodatkowo jak będzie trzeba to i towary jakieś na grzbiecie poniesie. I do takiej pozycji Polski przyzwyczajeni są jego kontrkandydaci - urzędnicy, którym bliżej jest do Waszyngtonu niż do ludzi i wysługujący się korporacjom. Z Trumpem jest tak że dużą część swojego życia na pewno był samodzielny, podejmował własne decyzje wg. swoich planów. Więc może z nim Polska będzie mogła pogadać jak biznesmen z biznesmenem. Z resztą raczej nie bo już ich przyzwyczailiśmy do darmowych usług (jako kraj, bo jednostki prawdopodobnie są sowicie opłacane za to byśmy się tak zachowywali). Z drugiej strony Trump znalazł by się w nieznanym środowisku i ciężko stwierdzić czy skutecznie pociągałby za waszyngtońskie sznurki.
Tak czy owak, jeśli chcemy robić za ujadającego Burka obronnego, co mi się nie podoba, jednak widzę że mainstream ma co do tego konsensus, to niech ten Burek będzie tłusty i ma pełną michę. Nawet z tej pozycji można by w przyszłości coś godniejszego i bogatszego zrobić.
Deklaracja Morawieckiego co do bezwzględnego poparcia przez Polskę TTIP woła o pomstę do nieba. Chyba że za to udało nam się coś realnego załatwić. Ale jak na razie przecieków w tej sprawie nie widzę (chodzi o poważne rzeczy a nie o jakieś rotacyjne bazy czy wizy). 
Redaktor Ziemkiewicz rozsyłał wszystkim posłom swoją książkę "Jakie piękne samobójstwo". Wygląda na to że mało kto do niej zajrzał.

A z Trumpa establishment amerykański, Niemcy i Żydzi zaczynają robić faszystę więc chyba im bardzo, bardzo nie pasuje. Kim on naprawdę jest, do końca nie wiem mimo, że ostatnio czytałem jego biografię pod tytułem: "Czy można przesadzić z autopromocją". Zwykle wszystko na końcu okazuje się teatrem przesłaniającym rzeczywistość.


I jeszcze pierdzielenie o demokracji i prawach człowieka vs. interes, na przykładzie UE i Turcji. Ziemkiewicz mówi jak jest: https://www.youtube.com/watch?v=1HUm1zE1cA4

wtorek, 1 marca 2016

Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”

Chłopaki co ściągali leniny z zawieszali krzyże, ściągają z piedestału bolka i wychwalają "Wyklętych"bo jest wymiana bohaterów. A przy korytach te same tłuste ryje z rodzinami.

Nie jestem przeciwko wojownikom z lasu tylko przeciwko ich instrumentalnemu wykorzystywaniu przez cwaniaków. A może nie mam racji i PiS odda ludziom wolny dostęp do broni żebyśmy w przyszłości kolejny raz nie musieli iść z patykami przeciwko armatom? Czy raczej tylko złoży kwiatki gdzie trzeba i wymieni szkolne czytanki? Co obstawiamy? ;-)


Zresztą co tu trzeba dodawać?. Szwindel "Dezertera" z 1987:

Postawią nowy pomnik bohatera
Wybiorą sobie nowego premiera
Stworzą nowy system polityczny
Będą dumni, że jest demokratyczny

Znowu szwindel szykują nowy
Znów chcą się dobrać do Twojej głowy
Nie możesz ciągle dostawać w ryj
Nie daj się zabić - żyj!

Oni się czepiają, sztucznie uśmiechają
Oni mają władzę, oni zabijają
Oni są silni, bo mają karabiny
Oni chcą zabijać, bo to są skurwysyny

My o wojnach wszystko już wiemy
Fałszywy porządek trzeba zmienić
My nie chcemy waszej mądrości
My nie chcemy sztucznej wolności



I dyskusja o Wyklętych (i trochę o Bolku):

poniedziałek, 29 lutego 2016

#TTIP Zaoranie/strolowanie Mullaney'a

Dan Mullaney to główny negocjator za strony amerykańskiej. Na spotkaniu w Brukseli omawiał TTIP, a tu muzyczna niespodzianka :-)


Sam hejtuję TTIP z innej pozycji niż śpiewające komuchy ale przyznać im trzeba że trolling wyszedł level master.

Muzyka z filmu Nędznicy (Les Miserables).


niedziela, 21 lutego 2016

Radomierzyce – Archiwum Nowej Europy?


W dzisiejszym Saloniku Ziemkiewicza goście momentami rozmawiali tak jak się powinno często rozmawiać o polityce. Mówiąc o interesach poszczególnych ludzi, grup którzy nie są przyjemnymi postaciami z telewizora a twardymi graczami, którzy w obronie interesów posuną się do działań odległych od dozwolonych w 10 przykazaniach. Cieszy mnie to że czasami w ogólnokrajowych mediach analizuje się sprawy na poważnie. Polityka to gra o władanie zasobami świata i nie jest to zabawa dla układnych panienek tylko mówiąc prosto z mostu dla bandziorów a przynajmniej twardzieli bez skrupułów. Zdarzają się wyjątkowo także idealiści, których na chwilę wyniesie w górę jakieś zawirowanie historii, a także o wiele częściej ludzie usłużni, którzy tylko wykonują polecenia z góry w zamian za jakieś wynagrodzenie lub przywileje.

W audycji pojawił się pobocznie odgrzewany ale chyba nadal atrakcyjny kotlet. Tzw. akta Jaroszewicza. Były to właściwie akta całej Europy zebrane przez Niemców (jasne że nie wszystkie były u niego w domu). Prawdopodobnie najwięcej o tej sprawie jest w książce „Radomierzyce. Archiwa pachnące śmiercią” (jeszcze nie czytałem).
Z drugiej strony mamy prostą informację że cała sprawa z aktami w Radomierzycach została po protu zmyślona przez Henryka Piecucha: http://www.newsweek.pl/sensacyjny-bohater,51456,1,1.html

Tyle że niemieckie akta z całej Europy rzeczywiście były gromadzone przez Niemców i w momencie gdy im się paliło pod nogami wożone po różnych miejscach. Ostateczna wersja brzmi że zostały przejęte w różnych miejscach Rzeszy przez amerykanów i sowietów. Tu jest opracowanie które mniej sensacyjnie a bardziej historycznie mówi o tego typu aktach: http://www.academia.edu/669970/Restytucja_archiwali%C3%B3w_francuskich_z_Archiwum_Specjalnego_w_Moskwie_Archeion_2006_t._109_s._131-157


Niemniej z tego co widzę sprawa Radomierzyc nie była wnikliwiej badana przez historyków. Może profesjonaliści na podstawie wstępnej analizy faktów historycznych po prostu dochodzili do wniosku że to bujda na resorach? A może nikomu już się nie chciało jechać i popytać miejscowych czy coś tam mogło być na rzeczy? Zwłaszcza że jak głosi legenda wszyscy świadkowie którzy te dokumenty tam widzieli ginęli. A jeśli tam były akta dotyczące większości ważnych rodzin i grup europejskich. Prywatne akta naszej Nowej Europy?


czwartek, 18 lutego 2016

Kończy się historyczny postkomunizm


W zasadzie nie jest ważne co tam wypadło z szafy Kiszczaka. Sprawa Bolka staje się nowym elementem wiedzy milionów Polaków. Dlatego że w końcu powiedzą o tym jasno w telewizji.
Ludzie spojrzą nieco inaczej na naszą najnowszą historię. Kolejna lekcja o tym jak działa władza. Po aferze Rywina, po taśmach od Sowy. To fantastyczna edukacja. I jakaś satysfakcja dla chłopaków w swetrach, którzy gdzieś tam szperali po IPNie, robili konferencje i pisali w swoich niskonakładowych gazetkach, klepiąc biedę. A w tym czasie grube ryby w garniturach pękały ze śmiechu, robiły swoje interesy i opłacały dziennikarskie prostytutki opowiadające o sukcesach minionego 25 lecia.

Korwin-Mikke stwierdził w dzisiejszym wywiadzie że praca donosiciela dla legalnego państwa jakim był PRL to nic strasznego, tylko trzeba było się potem przyznać. Otóż nie, PRL to nie było legalne państwo. PZPR i jej służby to bandyterka, która za pieniądze Moskwy i z jej militarnym wsparciem opanowała te ziemie. Często to komórki Gestapo przewerbowane do UB okupowało dalej Polaków (zapraszam na gdyński dworzec pod tablicę pamiątkową). A jeśli gdzie indziej byli to ludzie NKWD to nie było lepiej. Potomkowie tej bandyterki często wciąż tutaj rządzą. Dalej mają media i zasoby. Wkomponowanie są perfekcyjnie w system dojenia obywateli.
I tu mamy wciąż problem. Mimo że postkomunizm historyczny upada, ten gospodarczy trzyma się mocno. Nikt nie chce podważyć przywilejów panującej kasty. Nikt u władzy nie chce zwrócić ludziom wolności gospodarczej. Wszelkie regulacje zostają jak były. Władze milczą w sprawie nadchodzących zagrożeń, tym razem globalnych. Nie podnoszą się głosy w obronie gotówki. Mainstream nie porusza tematu umowy o dobrostanie korporacji w Europie i USA (TTIP).
Jeśli chodzi o historię to mówienie jak było nie będzie już może odbierane jak pierdnięcie w towarzystwie. Ale wygląda na to że nieortodoksyjne poglądy dotyczące gospodarki i geopolityki nadal będą tabu.

Takie będą rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie. Szkoły nie przeszły lustracji i uczy tam ta sama klika co za PRL (teraz ich następcy ) Np. hołota, która w mojej szkole podstawowej imienia sowieckiego bandziora nie miała nic przeciwko socjalizmowi, po 1989 uczyła dziatwę dalej. Zmieniono tylko nazwę szkoły. I tak siedzą w ciepełku i ogłupiają dziatwę ci ludzie, którym etaty publiczne jawią się jak coś co należy im się jak psu kość. A należało by ich wszystkich wyrzucić i zlikwidować szkoły. Od zaraz. Brzmi głupio, co? Zainteresowanych tym czym jest etos i efektywność nauczyciela polecam zbiór dokumentów opracowanych przez Jana Widackiego (to taki komuch kawiorowy i adwokat): „Kresy w oczach oficerów KOP” tam można o tym między wierszami wyczytać.

A jak na razie oszołomy w wytartych swetrach będą miały jeszcze dużo nieopłacanej pracy. Przynajmniej do czasu aż wprowadzona zostanie zasada że nikt opłacany przez państwo nie będzie miał prawa wypowiadać się w sprawach tego państwa. Ani oczywiście głosować w wyborach. Działa tu ta sama zasada w ramach której korporacje kupują ustawy regulujące tych którzy chcą z nimi konkurować (czyli tych mniejszych i słabszych). Ci na państwowym garnuszku będą zawsze głosować i wypowiadać się za tym aby do tego garnuszka z którego czerpią dozgonnie dolewał podatnik. I to coraz więcej.



Update: Prawnikiem nie jestem ale skoro Bolek był agentem to czy przypadkiem według prawa wyborów prezydenckich w 1990 nie wygrał Stan Tymiński, szef Libertariańskiej Partii Kanady? Jeśli tak to w ramach rekompensaty za 25 lat postkomunizmu domagam się wprowadzenia libertarianizmu ;-)




Update2:

Autorytety Zachodu ostrzegają przed prawicą. Wnuk Rudolfa Hoessa ( komendant niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau ) i syn Hansa Franka ( generalny gubernator okupowanych ziem polskich ):




piątek, 12 lutego 2016

Panie Kaczyński, pomnika nie będzie.

A przynajmniej nic na to nie wskazuje. Tak sobie zerknąłem w ostatnie prace Sejmu, procedowane ustawy, żeby zobaczyć czy PiS ma ochotę wprowadzić jakieś głębsze zmiany. Wielkich nadziei nie miałem ale zawsze coś tam w człowieku każe wierzyć. No i niestety nic nie znalazłem. PiS okazał się być mutacją Partii Umiarkowanego Postępu w Granicach Prawa i zadowolił się przejęciem władzy i kosmetyką. Oczywiście tradycyjnie nie zapomniał o zwiększaniu zadłużenia Polaków i rozwijaniu regulacji. Czyli wszystko po staremu.

Dziwiło mnie w dyskusjach medialnych to że jedni wytykają to że Szydło i Duda to marionetki a PiS z kolei twierdzi że wcale nie. W Polsce przecież mamy wszystko ustawione tak że najważniejszą osobą jest szef partii (lub kilku szefów gdy istnieje potrzeba koalicji). To szef partii wyznacza ludzi którzy mają wejść do parlamentu. I tyle, nie wnikając czy to źle czy dobrze. Rządzi szef partii i to on ponosi odpowiedzialność.

No i rządzi. Rozumiem akcję z trybunałem i z TV. Jasne jest że jak się chce skutecznie rządzić to trzeba oczyścić przedpole. Nie mam problemu z 500+, trzeba wyborców kupić jak chce się mieć poparcie. Podatki dla banków i hipermarketów, spoko, ludzie nie rozumieją jak to działa więc trzeba dać propagandowy sygnał że się walczy. Wszystko OK, jak dla mnie to nawet nie ma problemu że tam się PiSowcy na jakiś czas porozsiadają po państwowych spółkach. Ludziom jakoś trzeba płacić.  Ale żeby to wszystko było po coś, żeby było przygotowaniem jakiejś zmiany. Nawet znalazła by się na to niepożyczana kasa jeśli dzięki zmianom zwykłych ludzi uwolniłoby się od zbytniego ciężaru regulacji i podatków.  A z tego co widzę to wszystko jest najwyżej przygotowaniem do nieprzegrania następnych wyborów. Wygląda jakby Kaczyński pogodził się z tym że świat się zglobalizował, nasze centrum decyzyjne jest w Berlinie/Waszyngtonie, a on sam może tylko popajacować w telewizorze przed tubylcami że jest inaczej. Nie dziwię się bo podpowiada to doświadczenie i znajomość realiów geopolitycznych. Ale jako samozwańczy komitet budowy pomnika Jarosława Kaczyńskiego mówię – jak tak to pomnika nie będzie!

Nie zostały podjęte próby stawienia oporu przeciwko regulacjom służącym  korporacjom (dużym firmom czy korporacjom zawodowym), bankom. Nie ma próby likwidacji budżetowej kasty pasożytniczej. Postępować będzie rozbrajanie Polaków i pozbawianie nas gotówki. Nie ma oporu przeciwko konspiracji w sprawie TTIP.  Nie ma samodzielnej polityki wobec obecnych konfliktów zbrojnych. Wygląda na to, że wasal zmienia delikatnie akcent w posłudze seniorom i tyle. A na dodatek nawet przybyszom z Maghrebu chcą dawać większą pomoc finansową niż ludziom, którzy przepracowali w Polce kilkadziesiąt lat.

Są tam jakieś przyjemnie pachnące kwiatki typu - drgnięcie w polityce historycznej, zaprzestanie męczenia sześciolatków czy nie odbieranie biednym ludziom dzieci. No łaskawy monarcha, dobrze, ale patrząc na całokształt polityki to może i kraj nie utonie ale i na pewno z błota się nie wyrwie. Czekają nas kolejne lata prób propagandowego zakrzykiwania rzeczywistości. Kolejne lata władzy warszawskiego salonu i warszawskich mediów, co prawda pokłóconych trochę z tym poprzednim warszawskim salonem ale co to dla nas prowincjuszy za różnica?

Oczywiście można powiedzieć że wszędzie jest podobnie. O tym jak rząd UK traktuje swoich obywateli, a jak korporacje, można dowiedzieć się z filmu polecanego w poprzednim wpisie na tym blogu.

A z uwag dodatkowych to oglądając Chłodne Oko z Goćkiem z Ziemkiewiczem naszła mnie gorzka  refleksja że TV Republika się trochę jakby zTVNizowała. Kiedyś waliła w rząd i ciekawie się oglądało. Teraz wali w opozycję i przyznam, że jakoś nieszczególnie mnie to pasjonuje, mimo że na widok takiej opozycji to scyzoryk się sam w kieszeni otwiera.

Na Zachodzie, Wschodzie i wszędzie indziej, bez zmian.

Jakby ktoś pytał to jest to pomnik Petru Groza "Czerwonego Burżuja". 

Update: Tak się złożyło, że w Interii Ziemkiewicz dziś opublikował felieton, który bardzo uzupełnia powyższy tekst: http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news-pis-w-krainie-niemoznosci,nId,2144971 

Update. 16.02

Plan Morawieckiego uzupełnił obraz.

- Banków i korporacji nie ruszamy,
- Biurokracji i regulacji też nie,
- Obciążeń podatkowych nie zmniejszamy,
- MŚP - po staremu, albo znajomi władzy (będzie kasa) albo się bujać,
- CH, D i Kamieni Kupa - reaktywacja
- Zwyczajowe blablabla o połączeniu nauki z biznesem 
- Mamy kogoś od robienia fajnych ikonografik.

Są jeszcze inne dobre wiadomości z dziś. Jak ktoś ma dostęp do państwowej kasy i robi przekręty powyżej miliona to się opłaca. Polecam wszystkim w Polsce, naprawdę warto. A jak się nie uda to sędzia pogrozi paluszkiem - ojty, ojty: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,45-roku-wiezienia-w-zawieszeniu-dla-glownego-oskarzonego-ws-infoafery,wid,18164141,wiadomosc.html?ticaid=1167e3



środa, 10 lutego 2016

Fair Tax Town

Mali przedsiębiorcy postanowili z UK spróbować robić legalne przekręty na podatkach tak jak wielkie korporacje. Dlaczego? Warto obejrzeć. Niestety bez polskich napisów.

Ciekawa historia, świetny kawałek dziennikarstwa. W Polsce zapewne coś takiego by nie przeszło, TVP na samą myśl o zdenerwowaniu grubych misiów z korporacji dostałoby ataku dreszczy :-)
BBC jeszcze w porywach robi dobrą robotę.

I historia jest ciągle żywa. Akcja trwa: http://fairtaxtown.com


sobota, 6 lutego 2016

Niemcy dają dostęp swoim parlamentarzystom do dokumentów TTIP

Dotychczas do tych dokumentów miały dostęp tylko osoby zaangażowane w rozmowy TTIP i tylko w Brukseli. Ambasada USA w Niemczech udostępniała pliki ale osobom z rządu.
Obecnie zapoznać się z nimi może każdy niemiecki parlamentarzysta. Pokój otwarty jet 2 razy dziennie po 2 godziny. Nie można kopiować ale można robić notatki.
https://euobserver.com/beyond-brussels/132070

W Polsce to zdaje się nadal niedostępne dla parlamentarzystów.

A oto ten pokój:



Ostatnio również Niemieckie Stowarzyszenie Sędziów - German Magistrates Association (DRB) - określiło proponowane ICS jako nie mające podstaw prawnych i niepotrzebne.
http://neurope.eu/article/german-court-says-ttips-supra-national-court-has-no-jurisdiction/

ICS (Investment Court System) to następca pomysłu ISDS* czyli rozwiązania w którym inwestor może pozywać państwa. ICS jest propozycją UE ( http://europa.eu/rapid/press-release_IP-15-6059_en.htm )


*Wikipedia: Mechanizm ISDS - mechanizm rozstrzygania sporów na linii inwestor-państwo, investor- to-state dispute settlement) Mechanizm ISDS jest najczęściej krytykowanym elementem umowy TTIP, gdyż zdaniem jego przeciwników uwalnia on transnarodowe korporacje z obowiązku przestrzegania prawa wewnętrznego krajów, w których one działają.  


***

A dlaczego zwolennicy wolnego rynku są przeciwni umowom o "wolnym handlu" można poczytać tu: https://mises.org/library/no-more-free-trade-treaties-its-time-genuine-free-trade

Update 07.02. Jest już pierwsza relacja parlamentarzystki niemieckiej z wizyty w "czytelni TTIP" w Berlinie.
http://www.waronwant.org/media/what-i-didn%E2%80%99t-read-ttip-reading-room To czego na pewno nie ma w tekście to ułatwienia dla małych i średnich firm. Pani poseł szukała tego w odniesieniu do firm niemieckich więc mogę z całą pewnością stwierdzić że po wejściu w życie TTIP polskie MiSie też nie będą miały łatwiej w biznesach z USA. Dodatkowo w dokumentach jest pełno literówek.

Niemieckim posłom przedstawiono te teksty tylko po angielsku i nie mogą wejść z osobą towarzyszącą! Polskim posłom na razie nie dano do nich dostępu. A jak dostaną to i tak mało kto przeczyta to ze zrozumieniem. "Ale jaja, ale jaja" - jak powiedziałaby klasyczka co to za 6 tysięcy nie pracuje.

Update 08.02 W środę rozpoczyna pracę nasza podkomisja d/s TTIP . Poruszony zostanie między innymi problem dostępu do dokumentów negocjacyjnych tej umowy. 







sobota, 30 stycznia 2016

Robert Winnicki został wiceprzewodniczącym podkomisji ds. TTIP

Zakomunikował to na Twitterze. Podkomisja powstała też wczoraj: http://www.radiomaryja.pl/informacje/kontrowersyjna-umowa-handlowa-ue-z-usa-w-sejmowej-komisji/ . Nie bardzo rozumiem co to znaczy skoro wszystko jest tajne i nawet europosłowie mają niepełny dostęp do ustaleń w sprawie tej umowy.


środa, 27 stycznia 2016

Prywatne media na utrzymaniu samorządów.

Po internecie krąży informacja o tym ile spółki skarbu wydały na reklamę w mediach: http://www.parlamentarny.pl/wydarzenia/reklamy-instytucji-publicznych-ile-zarobila-tvp-i-inne-spolki-medialne,4613.html
To oczywiście nie wszystkie dochody mediów ze źródeł publicznych. Więc jakby tak dokładnie w Polsce policzył to może sumy wydawane na to przez samorządy robiły by nawet większe wrażenie. Przykładowo w przetargach na ogłoszenia miasta Gdynia (lokalne i ogólnopolskie) szły takie pieniądze:

W przetargach brały udział tylko Polskapresse i Agora. Obydwie firmy wygrywały zlecenia. Te kwoty to sumy do których miasto może zlecić ogłoszenia więc sumy realnie wydane w danym roku przez samorząd mogą być mniejsze. W BIP Gdyni można sobie obejrzeć ogłoszenia o przetargach od 2004 roku: http://www.gdynia.pl/bip/wyszukiwarka/?szukaj_w=agora&x=0&y=0

A najciekawsze w tym wszystkim jest to że kilka dni temu Gdynia unieważniła przetarg wygrany przez Agorę. Bo tym razem było za drogo :-)
http://www.gdynia.pl/bip/wyniki/postepowan/8540_108736.html

Dodam od siebie że w Gdyni nie ma żadnych mediów, które mogłyby kontrolować samorząd. Te które mogłyby to robić są przez miasto  opłacane.

Witamy w jednym z najlepszych miast do życia w Polsce pod rządami jednego z najlepszych prezydentów. Przynajmniej tak wynika z rankingów w prasie... oh, wait...



Update. 30.01 Miasto Gdynia na Twitterze stwierdziło, że to przepisy centralne obligują ich to wydawania tych pieniędzy. Wątpię, choć sprawdzę w przypływie wolnego czasu. 

Update. 2.06  Miasto Gdynia nie wspomniała na co niby muszą być wydawane te pieniądze (co to za "przepisy"? ). Prawdopodobnie chodziło im o obowiązek publikacji wyciągów z ogłoszeń o przetargu. 
No to tu jest jasna informacja z kompetentnej instytucji ( Regionalna Izba Obrachunkowa w Gdańsku
 ), że niekoniecznie trzeba to robić w gazetach papierowych: http://samorzad.pap.pl/depesze/wiadomosci_centralne/139047/Przetargi-w-sieci--Pod-warunkiem--ze---

piątek, 22 stycznia 2016

Stajnia Sikorskiego ?

Swojego czasu Żelazna Logika zestawiła informacje jak to ludzie związani z Wyborczą robią Polsce pod rządami PiS czarny PR za granicą ( http://www.zelaznalogika.net/dlaczego-polska-znow-ma-zla-prase-na-zachodzie/ ). Po ostatnim propagandowym kawałku w BBC (  http://www.fronda.pl/a/corka-rostowskiego-atakuje-polske-w-bbc,64524.html ) zaznacza nam się kolejne centrum wokół, którego skupione są akcje kształtowania mrocznego obrazu obecnej Polski. To centrum to Radosław Sikorski. Mieliśmy ataki w CNN, BBC, Washington Post. Jak widać nieprzypadkowe.

Wygląda to tak jak na grafice. Na razie skromnie choć marki medialne zacne. Poszukamy, poczekamy, może znajdzie się wkrótce coś więcej.



Źródła informacji do grafiki:
Fareed Zakaria - https://www.facebook.com/mariusz.pilis/posts/10204363606084890?pnref=story
Maya Rostowska - http://dorzeczy.pl/id,396/Posada-dlawicepremierowny-Rostowskiej.html



Update 23.01.2016

Właśnie Tyrmand napisał o sprawie:
http://dorzeczy.pl/id,7946/Tyrmand-Anyone-who-quotes-Michnik-cannot-be-taken-seriously.html , przypominając kilka tropów ale w centrum stawiając raczej Anne niż Radka.
Wspomniał między innymi Edwarda Lucasa, ich znajomego z Economista ( http://mojsiewicz.salon24.pl/153639,the-economist-o-prezydenturze-sikorskiego-i-zalosny-kaczynski ). Tyle że z tego co widzę Lucas nie bierze udziału w atakach, bardziej orientuje się w sprawach Polski i jest bardziej wyważony. Choć Tyrmand pisze, że on raczej czerpie opinie od Anne.

poniedziałek, 18 stycznia 2016

TTIP - jak sponsorowane są think tanki wspierające ten projekt

Biznes jest ważnym sponsorem siedmiu think tanków, które zdominowały debatę nad TTIP ( Strefa Wolnego Handlu UE - USA ). Ponad 300 firm finansuje działalność tych organizacji. Jeżeli zestawimy listę tych firm z listą lobbystów promujących TTIP ( sporządzoną przez Corporate Europe Observatory - http://corporateeurope.org/ ) okaże się że 115 z tych firm aktywnie lobbowało w tej sprawie "za" i przedkładało swoje propozycje.

Oczywiście są też wyjątki - Fundacja Bertelsmanna nie jest finansowana przez kilka firm a tylko przez jedną: "Bertelsmann SE", konglomerat medialny, który wspiera TTIP.

Cały artykuł:https://decorrespondent.nl/3884/Big-business-orders-its-pro-TTIP-arguments-from-these-think-tanks/855725233704-2febf71a

***


I o tym jak biurokraci wraz z korporacjami zagrożą interesowi publicznemu. RAPORT: http://corporateeurope.org/international-trade/2016/01/dangerous-regulatory-duet



***

Tak na marginesie. W amerykańskim dzienniku ustaw ( Federal Register ) w roku 2015 opublikowano 81 615 stron regulacji prawnych i propozycji. To nowy rekord w USA. 

U nas na 2015 też rekord - 28 tys stron regulacji http://barometrprawa.pl/ (nie ma jeszcze szczegółowego wyliczenia). Tak oto wygląda ten słynny "wolny rynek" w praktyce.





22.01.2016 - Update już bardzo na marginesie. Sprawa emigrantów. Filmik młodej dziewczyny o tym co się dzieje w Niemczech na ulicach i proszącej "Pomóżcie nam!".

Po niemiecku - napisy angielskie. Niemcy ten filmik u siebie cenzurują.  Pod tym linkiem: https://www.youtube.com/watch?v=uGfP8CyJAhg

"Nie ma żadnej pomocy od rządu. Wkrótce Niemcy wezmą sprawy w swoje ręce i wierzcie mi, nie będzie wam do śmiechu"







piątek, 15 stycznia 2016

Posiłki dla Rycha

Agencja ratingowa Standard & Poor's przyłączyła się do niemieckiego ataku na Polskę. Obniżyła  naszą ocenę wiarygodności kredytowej z A- do BBB+. Twitter huczy.
S&P to ci sami kombinatorzy którzy trzymali ranking AAA do końca na śmieciowe akcje w czasie kryzysu 2008. ( https://en.wikipedia.org/wiki/Credit_rating_agencies_and_the_subprime_crisis ). Oznacza to, że piszą sobie te ratingi na kolanie, pod zamówienia polityczne i spekulacyjne. Oczywiście zatrudniają łosi zwanych analitykami żeby im pod to pisali długie i skomplikowane uzasadnienia z fajnymi wykresami. Obniżanie ratingu to standardowy numer wykorzystywany do robinia pod górkę nielubionemu przez banksterkę rządowi ( podobnie bawili się z Węgrami: http://www.huffingtonpost.com/2011/12/21/sp-downgrades-hungary_n_1163790.html ). Rosną wtedy koszty pożyczania pieniędzy.

Liczę gorąco na akcje odwetowe w stosunku do banków i zaprzyjaźnionych z nimi kombinatorów.

A poniżej ratingi historyczne - jak widać działalność PO, które podwoiło zadłużenie Polski rankingom nie zaszkodziło. Taka panie polityka - im ktoś jest bardziej zadłużony tym ma lepszy rating. Horoskopy w Pudelku są bardziej wiarygodne od tych "rekomendacji".



Mamy już "spontaniczne demonstracje obywateli", kosmiczne sondaże korzystne dla Petru, "zaniepokojenie" zagranicy i spadek rankingów (czyli domyślnie ekonomię w opałach). Dość gorący styczeń.



Update - Niemcom pomaga Niemiec akurat. Co za niespodzianka ;-) :


https://www.linkedin.com/in/felix-winnekens-89782525

A ciekawe kto tam Felixowi rozkazy wydaje?


Update. 16.01.16. Rychu się obruszył, że w TVP nie grillują godzinami antyPiSowskich bzdetów jak za PO. Oczywiście telewizja powinna zaraz puścić jakiś program tłumaczący przekręty międzynarodowej banksterki - ma przecież misję edukacyjną.


I kolejne info o cynglach S&P z Niemiec. Nie chce mi się już nawet sprawdzać kto dokładnie:


Update 19.01.

Zygmunt Petru, ojciec Ryszarda, miał coś wspólnego z GRU? Ciekawe, idę kupić egzemplarz.
Zamieściłem ciekawostkę o nim we wpisie http://transatlantycki.blogspot.com/2015/12/wrocawskie-klimaty-czyli-co-aczy-kwanty.html


czwartek, 14 stycznia 2016

Zabrać Polsce pieniądze z UE!

Obiło mi się o uszy, że wczoraj komisja komisarzy europejskich coś tam znowu o tym, że może nas pozbawić funduszy z UE. I bardzo dobrze!

Czytelnikom, którzy nie śledzą tego bloga, przypominam dlaczego:

Na składki zrzucamy się wszyscy, idą do jednego wora. Natomiast z tego wora nie dostają wszyscy ale moim skromnym zdaniem grupy celowe:


  • kumple Donka i Eli ( hitem jest danie przez Bieńkowską dotacji firmie Axel Springer Polska: http://korwin-mikke.pl/polska/zobacz/na_co_ida_unijne_dotacje/10648),
  • kumple POwców, PSLowców i tacy tam plantatorzy upadłego orzecha włoskiego,
  • zaprzyjaźnieni z budżetowo-biurokratyczną klasą średnią,
  • fundacje i NGO'sy robiące robotę dla rządów i korpo z zachodu,
  • rodziny urzędników (np. EFS daje kasę na „ walkę z bezrobociem” - efektów nie ma, etaty są)
  • itp., itd.

Czyli reasumując – odcinając kasę z UE uderzamy w KODopodobnych.  Zaprzestając wpłacania kasy do budżetu EU moglibyśmy z nią zrobić coś dla normalnych ludzi albo najlepiej – obniżyć podatki. W dodatku ci dostawali kasę przestaną może robić propagandę i chwalić UE. Jak będą musieli robić to za darmo to może po pierwszym szoku przemyślą czy warto.

Dobry przykład na temat działania dotacji z EU znajduje się na stronie: http://niebiore.eu/

Graficznie wygląda to tak (znacznie upraszczając )


niedziela, 10 stycznia 2016

NGO


"Dziś przyszli po media publiczne, jutro przyjdą po media prywatne, a później po NGO-sy" -  Jarosław Kurski, wiceszef Gazety Wyborczej na wiecu KOD. 

Kiedyś w swoim rodzinnym mieście postanowiłem sprawdzić co to są organizacje pozarządowe (NGO). Nie było tego dużo więc łatwo poszło. Okazało się, że to fundacje zakładane przez ludzi którzy najczęściej pełnili lub pełnią funkcje we władzach samorządowych/zatrudnieni są w sektorze budżetowym i generalnie mają związki z lokalną elitą. Ich organizacje czerpią środki z programów rządowych lub często od dużych zagranicznych korporacji. Również z tzw. 1% - czyli pieniędzy przymusem zabranych podatnikowi i przekierowywanych do organizacji zatwierdzonych przez władze (muszą wpisać się do KRS). Można by te NGO zbadać dokładniej ale jak zwykle „naukowcy” zrobią wszystko żeby nie dotknąć ciekawych tematów, a ja nie mam środków na takie zabawy (granta na to nie dostanę :-) ).
Dlatego jak najbardziej trzeba zająć się tymi NGO-sami bo to V kolumna działająca wbrew interesom ludzi będącym najniżej na drabinie społecznej. I oczywiście otoczyć ochroną tych którzy rzeczywiście działają dla dobra lokalnych społeczeństw, od ich członków pozyskując środki i realizując ich interesy. Na początek na NGO, które obracają większą kasą, powinno się nałożyć obowiązek publikacji informacji skąd mają dochody, każdą złotówkę, a nie tylko publikacji ogólnych sprawozdań rocznych. Wtedy każdy będzie mógł dokładnie zobaczyć w czyim interesie działa dana organizacja.

Świetny przykład realizacji niemieckich interesów w Polsce, za pomocą zachodnich pieniędzy i wykorzystaniu rodzimych NGO  jest tzw. „kasa na uchodźców” czyli propagandowe przygotowanie gruntu pod relokacje emigrantów do Polski. Fundusze zostały już przydzielone ( http://www.ngofund.org.pl/wyniki-konkursu-projekty-uchodzcze/ ) a ja biorę się do rozsyłania po okolicznych dla tych NGO firmach informacji o tym jak realizują tu obce interesy i z prośbą żeby nie wspomagali takich organizacji. (tak jak obiecałem: http://transatlantycki.blogspot.com/2015/11/name-shame-namierzanie-i-zawstydzanie.html )

Putin walczy z NGO na swoim terenie w interesie własnej oligarchii. My musimy z tym powalczyć w interesie ludzi, po to żeby wytworzyły się rzeczywiste grupy interesów Polaków na niższych szczeblach. Obecnie wygląda to tak że społeczeństwem trzęsie jakaś grupa złotoustych wyrobników pracujących dla Berlina za michę zupy i lepszy samochód. Wyborczej się ten system podoba, mi nie.

Są też uczciwe organizacje działające jako NGO – ale w tym wpisie pisałem o patologii, która obawiam się jest większością tego zjawiska. Te patologiczne NGO to łasi na kasę i wpływy ludzie wykorzystywani jako koń trojański bogatych grup interesów. I to nie żaden spisek. To procesy psychologiczne działające pomiędzy tymi którzy mają środki i władzę a tymi, którzy chcieli by ją mieć. Wszystko proste jak w bajkach La Fontaine'a. Tak prostackie, że nie wypada nawet z tym występować jako z opisem realnego świata. Mi wypada, ja prostak jestem. Mogę pokrzyczeć że król jest nagi.



PS. Właśnie przyszedł news, że Waszczykowski wezwał ambasadora Niemiec na dywanik. Wprost i WSieci walą w Niemców, że aż miło (choć obie okładki trochę niecelne - ani to początek rozbiorów ani chwila przed klęską, Niemcy po prostu poczuły że wymyka im się kontrola i trochę się motają). Przy tym blednie radykalność tego bloga. Na szczęście do hejtowania zostało mi te NGO'sy co jak na razie nie jest mainstreamowe (choć mam nadzieję że wkrótce się to zmieni :-) ). A jak już ktoś w mainstreamie zapyta się głośno o to czy przypadkiem w rozwaleniu TU-154 w Smoleńsku nie miały przypadkiem największego interesu Niemcy, to będę już całkiem zadowolony ( http://transatlantycki.blogspot.com/2015/03/is-fecit-cui-prodest.html ).

Mam jeszcze jeden pomysł na to jak zakończyć u nas przywileje zachodnich korpo jedną ustawą, jednocześnie pomagając naszym. Ale jak na razie nie wiem czy to nie narusza jakiejś dyrektywy. Sprawdzę bo projekt jest przedni i tak do PRowego uargumentowania. że każdy kto będzie przeciw wyjdzie na niezłego zbója :-).





wtorek, 5 stycznia 2016

Najkrótsza Historia Owsiaka

O Owsiaku napisano już prawie wszystko ale że z okazji tygodnia przed WOŚP dyskusje o tym zjawisku krążą po meandrach warto nakreślić jasno z czym mamy do czynienia. A sprawa jest prosta.
Pod koniec komuny Owsiak pracuje sobie w państwowym* radiu (Rozgłośnia Harcerska) robiąc program dla młodzieży. Jest wygadany i dowcipny więc znajduje bez problemu słuchaczy, zwłaszcza że władza na przekaz miała wtedy absolutny monopol medialny i żadnej konkurencji nie było. Promowany jest także w reżimowym piśmie dla młodych - „Na przełaj”.
Po upadku komuny młodzieżowy autorytet Owsiak bez problemu kontynuuje misję w mediach IIIRP i staje się coraz większym autorytetem. Zaczyna oprócz szołu czynić dobro, dużo reklamowanego w mediach reżimu dobra. Robi też największe w kraju igrzyska rockowe. Wyrasta na megaautorytet i autorytetuje do dziś.

Jeszcze krócej – władza od kilkudziesięciu lat promuje Owsiaka, a Owsiak wywiera wpływ na młodzież i nie tylko. Prościej się nie da. Reszta historii to tylko ozdobniki i emocje.

Chyba że media głównego nurtu są niezależne, władza nie chce wywierać wpływu na młodzież a ja mam zwidy? No cóż, może być i tak ;-)

* Niby to było poza strukturami mediów reżimowych ale należało do ZHP czyli rodzimych pionierów-konsomolców.



Dodam że do radia Owsiaka wprowadził Wojciech Waglewski, syn komunistycznego propagandzisty. Pracował we wrocławskiej Gazecie Robotniczej, Żołnierzu Wolności i ostatecznie w Polskim Radiu, najpierw w programie dla zagranicy a od 1968 w redakcji reportażu Programu III Polskiego Radia.

Update 10.1.2016

A jakie są konsekwencje tego, że zawsze znajdzie się jakaś menda gotowa na współpracę a aparatem władzy i za profity będzie wykonywać brudną robotę? Zgniły system trwa, zagrażając każdemu kto nie jest w układzie. Np podtrzymując system zdrowia w tak opłakanym stanie że np. kobiety boją się rodzić w szpitalu powiatowym (tak jest w moim rodzinnym mieście) i nie zmienia tego jakaś tam maszyna z naklejonym serduszkiem.
Konsekwencją działania takich typów, czy tak uzdolnionych jak Owsiak, czy mniej sprytnych, jest ograniczenie szans przetrwania tych którzy nie są podczepieni pod system redystrybucji przez władzę przywilejów i kasy budżetowej.
I tu jest problem. Owsiak to trochę dobra na pokaz robionego po to by zwyciężyło zło. ( a mniej patetycznie - żeby stare rodziny zasłużonych świń zawsze miały dostęp do koryta).


Update - 6.1.2016

Dowcipny ten Duda :-)